Śmiertelność pacjentów z COVID-19 na intensywnej terapii znacząco spadła [BADANIE]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lipca 2020, 09:30
Szpital
Szpital/Shutterstock
Chorzy leczeni z powodu infekcji koronawirusem na intensywnej terapii umierają prawie o jedną trzecią rzadziej niż na początku pandemii. To wynik analizy danych z trzech kontynentów przeprowadzonej przez naukowców z brytyjskich ośrodków naukowych.

Naukowcy z University of Bristol i innych brytyjskich ośrodków na łamach pisma „Anaesthesia” donoszą, że coraz mniej ludzi przyjmowanych na oddziały intensywnej terapii umiera z powodu COVID-19. Badacze przeanalizowali dostępne w literaturze naukowej dane pochodzące z Europy, Azji i Ameryki Północnej.

Publikacje objęły ponad 10 tys. pacjentów. Okazało się, że śmiertelność spadła z prawie 60 proc. na początku pandemii do 42 proc. pod koniec maja. To spadek prawie o jedną trzecią.

Mimo to, zagrożenie nadal jest relatywnie wysokie. „Spowodowana COVID-19 śmiertelność w ICU (Intensive Care Units - ang. oddziały intensywnej terapii) na poziomie 40 proc. pozostaje ok. dwa razy wyższa niż w przypadku osób przyjętych do ICU z innymi wirusowymi zapaleniami płuc” - piszą autorzy badania.

Badacze podają kilka możliwych przyczyn zauważonych zmian.

„Mogą one odzwierciedlać to, jak szybko uczymy się na globalną skalę, dzięki szybkim publikacjom raportów klinicznych na początku pandemii. Może też chodzić o to, że z czasem zmieniły się kryteria przyjmowania pacjentów na ICU, na przykład pod naporem epidemii mógł pojawić się większy nacisk na przyjmowanie chorych szybciej” - twierdzą autorzy.

Na wyniki, które objęły tylko okres od marca do maja mogło wpływ mieć także to, że leczenie COVID-19 na oddziale intensywnej terapii może trwać bardzo długo, w 9 proc. przypadków nawet ponad 42 dni. Nie wszystkie dane mogły więc być uwzględnione.

„Ważny przekaz jest jednak taki, że z postępem epidemii i przy wszystkich działających czynnikach, przeżywalność pacjentów przyjmowanych na intensywną terapię znacznie się poprawiła” - podkreślają naukowcy.

Odsetek uratowanych pacjentów nie różnił się znacząco między kontynentami, pomimo różnic w kryteriach przyjmowania pacjentów, zastosowanych terapiach i czasie ich wprowadzania.

Badacze podkreślają, że zgadza się to z dostępnymi do końca maja danymi, według których żadna konkretna terapia nie poprawiała przeżywalności.

„Optymistycznie patrząc, w miarę, jak pandemia postępuje, możemy lepiej sobie radzić z COVID-19” - mówią autorzy opracowania. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj