Leczenie w prywatnej służbie zdrowia będzie drożeć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2022, 09:17
Lekarz
<p>Za prywatną wizytę u lekarza trzeba będzie zapłacić więcej</p>/ShutterStock
Ceny usług idą w górę, a równocześnie coraz większym problemem stają się kolejki w komercyjnym lecznictwie

W całym 2022 r. ceny usług ambulatoryjnych i innych związanych ze zdrowiem wzrosną o około 14 proc. w porównaniu do 2021 r. – przewiduje firma PMR, zajmująca się analizami rynkowymi. Powód? Kluczowym są rosnące koszty energii, wody, najmu, sprzętu, remontów.

– Przez długi czas wdrażane przez nas wewnętrzne działania optymalizacyjne pozwalały nam ograniczyć do minimum przenoszenie tych dodatkowych kosztów na pacjentów. Doszliśmy jednak do momentu, w którym zapewnienie dostępności i odpowiedniej jakości świadczeń musi przełożyć się na duże podwyżki cen abonamentów, jak i innych oferowanych przez nas usług – mówi Michał Rybak, wiceprezes ds. operacyjnych Lux Medu.

Centrum Medyczne Damiana, inny duży gracz na rynku prywatnej opieki zdrowotnej, wskazuje, że na początku roku podniosło ceny od 5 do 10 proc. w zależności od usługi. Na wrzesień zapowiada kolejną podwyżkę, w podobnej skali.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez PMR, podwyżki odczuli już pacjenci korzystający z prywatnych usług medycznych opłacanych na miejscu (tzw. fee-for-service, FFS). Najbardziej wzrosły średnie kwoty wydawane przez nich podczas wizyt stomatologicznych – o 62 proc. i rehabilitacyjnych – o 59 proc. Nieco mniej, bo o 44 proc., zwiększyła się średnia cena za poradę internisty.

Inny powód podwyżek to brak lekarzy. Placówki konkurują o nich wynagrodzeniami. – Zarobki personelu medycznego rosną szybciej niż wynagrodzenia w Polsce ogółem. Będzie to skutkować wyższymi cenami usług – uważa Justyna Zagórska, analityczka z PMR.

Według Michała Rybaka niedobory kadrowe pojawiają się w zasadzie w ramach każdej specjalizacji, a są szczególnie widoczne w przypadku ortopedów, dermatologów, gastroenterologów, psychiatrów i radiologów.

Braki personelu w połączeniu z dążeniem do oszczędności potęgują problem kolejek w niepublicznej służbie zdrowia. Jak pisał Money.pl – powołując się na rozmowy z pracownikami prywatnych firm – ograniczanie dostępu przez zwiększenie czasu oczekiwania to polityka firm przede wszystkim wobec pacjentów, którzy mają wykupione abonamenty. To prowadzi do sytuacji, w których pomimo wykupionego abonamentu prywatnie, szukają oni pomocy gdzie indziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj