Licząca cztery lata firma Aiways poinformowała redakcję Quartz, że planuje wprowadzić swój flagowy model samochodu elektrycznego U5 do Niemiec, Francji, Szwajcarii, Norwegii i Holandii – już wiosną przyszłego roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Aiways stanie się pierwszym chińskim autem elektrycznym oferowanym w Europie.

Strategia firmy polega na pomijaniu dealerów, za to skupieniu się na bezpośredniej sprzedaży online i leasingu. Pomoże to obniżyć koszty, a jednocześnie auta U5 będą mogły konkurować z tradycyjnymi samochodami. Model U5 ma być wyceniony na mniej niż 40 tys. euro.

W sprawie leasingu Aiways rozmawia z Vehiculum – niemieckim startupem działającym na rynku leasingu online. Oferta Aiways ma ograniczać się do umów nie krótszych niż rok. Z kolei pojazdy marki Lynk & Co, wyprodukowane przez chińskiego producenta samochodów Geely, będą oferowane w Europie w przyszłym roku za pośrednictwem abonamentu miesięcznego.

Jak wspomina redakcja Quartz, harmonogram Aiways może być jednak zbyt ambitny. Firma, z powodu rządowych ograniczeń w Chinach, dopiero niedawno uzyskała licencję na produkcję samochodów. Współpracując z chińskim producentem aut Jiangling Motors rozpocznie masową produkcję U5 na rynek krajowy we wrześniu. To zaledwie osiem miesięcy przed terminem dostaw do Europy, która ma inne standardy bezpieczeństwa.

Sukces U5 nie jest gwarantowany. Chiny, mimo wielkich ambicji motoryzacyjnych, w ubiegłym roku wyeksportowały tylko około 760 tys. samochodów osobowych. Tymczasem sprzedaż samochodów w Chinach skurczyła się w ubiegłym roku po raz pierwszy od dwóch dziesięcioleci. To sprawia, że chińscy producenci mają jeszcze większą motywację do zdobycia znaczącej pozycji na rynkach zagranicznych. Great Wall Motors zamierza w tym roku zwiększyć dostawy do RPA, Chile i Rosji o ponad jedną trzecią.

>>> Czytaj też: Model 3 produkowany w Chinach. Tesla obniża cenę auta i zaczyna przyjmować zamówienia