Pracujący zawodowo pokładali w nim wielkie nadzieje, bo bon senioralny miał rozwiązać problem opieki nad starszym, niedołężnym rodzicem. Tak się jednak nie stanie, bo od dawna zapowiadany projekt bonu senioralnego czyli określonego pakietu świadczeń nie wejdzie w życie ani w 2026 roku, ani - najprawdopodobniej - w ogóle. Zamiast tego rząd proponuje inne rozwiązanie, skierowane jednak do węższej grupy.
Bon senioralny 2026 - wsparcie, którego nie będzie
Bon senioralny był jednym z kluczowych pomysłów polityki społecznej rządu po 2023 r. Jego wdrożenie najpierw planowano na 2025, później przesunięto na 2026 rok. Już wiadomo, że w tym roku żaden bon senioralny nie wejdzie w życie.
Głośno zapowiadane świadczenie na opiekę nad osobami starszymi, miało być odciążeniem członków rodziny seniora wymagającego wsparcia w codziennych czynnościach oraz zapobiec temu, by senior wymagający takiego wsparcia trafił do placówki opiekuńczej. Choć sam bon senioralny w zamyśle nie miał być gotówką dawaną do ręki, ale pakietem określonych usług (obejmujących chociażby wsparcie w porządkach, zakupach, higienie), w deklaracjach padała konkretna kwota: 2015 zł. To połowa minimalnego wynagrodzenia za pracę, odpowiadająca około 50 godzinom usług specjalistycznej opieki.
Wsparcie miało być kierowane najpierw do grupy 80+, później rozszerzone na seniorów 75+. Pomoc miała trafiać do rodzin spełniających kryteria dochodowe tak, by faktycznie była kierowana jedynie do tych, których nie stać na opłacenie takich usług na rynku prywatnym.
Bon senioralny miał trafić do seniorów. Zamiast tego trafił do kosza
10 marca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę ws. zmiany Krajowego Planu Odbudowy. Odstąpiono od wprowadzenia bonu senioralnego, zamiast niego zaproponowano inne rozwiązanie: środki na rozwój asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami. Ma to zwiększyć wsparcie dla osób wymagających codziennej pomocy. Nie odciąży za to rodzin, które nierzadko są zmuszone do tego, by rodzica czy dziadka przenieść do domu opieki lub zrezygnować z pracy, by móc się nim zająć we własnym domu.
Świadczenia - w proponowanym kształcie - trafią więc wyłącznie do osób z orzeczeniem o niepełnosprawności, wymagających codziennej pomocy. To oznacza, że program obejmie grupę nie większą niż 100 tysięcy osób.
Ważne
Ci, którzy również wymagają codziennego wsparcia w funkcjonowaniu, ale formalnie niepełnosprawni nie są - pomocy nie dostaną.
Wiadomo, że na przeszkodzie we wdrożeniu ustawy o bonie senioralnym stanęły dwie sprawy. Pierwsza z nich to finanse: koszt programu mocno wykraczał poza szacunki na etapach prac nad projektem. Druga kwestia to sama organizacja systemu kompleksowej opieki: samorządy najpewniej nie udźwignęłyby tego zadania choćby ze względu na niewystarczającą liczbę opiekunów.
Rozwój asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami
Środki, które miały zostać przeznaczone na realizację bonu senioralnego mają zostać przesunięte na wsparcie Asystencji Osobistej Osób z Niepełnosprawnością. Chodzi o wsparcie sięgające 240 godzin w miesiącu (nawet 8 godzin w ciągu dnia) dla osób z orzeczeniem o niepełnosprawności.
Asystent osobisty ma świadczyć pomoc osobom, które wymagają je w codziennych czynnościach (także przemieszczaniu się) oraz umożliwiać aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Program asystencji osobistej ma wejść w życie z początkiem 2027 roku.