Fakt, że taśmy produkcyjne w niemieckiej fabryce Tesli jeszcze nie ruszyły, to nie do końca wina Elona Muska. Jak pisze Bloomberg, lokalne władze nie dały jeszcze projektowi ostatecznego zielonego światła, co opóźnia europejską ekspansję Tesli, podczas gdy europejscy rywale nie próżnują w nowym roku.

Stellantis ogłosił podpisanie umowy na rozwój oprogramowania z Amazonem i sprzedaż swojego elektrycznego pojazdu dostawczego Ram ProMaster gigaplatformie online. Mercedes-Benz należący do Daimlera zaprezentował prototyp pojazdu zasilanego bateriami, który może przejechać ok. 1000 km na jednym ładowaniu, podczas gdy Volkswagen w zeszłym miesiącu przeznaczył około 100 miliardów dolarów na rozwój EV i oprogramowania w ciągu następnej połowy dekady – to rekordowy budżet niemieckiego giganta.

Reklama

Tesla ma sporą przewagę w masowej produkcji i sprzedaży pojazdów elektrycznych, ale rok 2022 może być rokiem, w którym tradycyjni producenci samochodów spróbują nadrobić zaległości. Na co warto zwrócić uwagę?

Kryzys chipów

Zła wiadomość jest taka, że niedobór półprzewodników, który zdziesiątkował produkcję i sprzedaż samochodów w zeszłym roku, utrzyma się w 2022 roku. Czas dostawy chipów wydłużył się o sześć dni do około 26 tygodni w grudniu w porównaniu z poprzednim miesiącem, według badań Susquehanna Financial Group. To najdłuższy czas dostawy, odkąd firma zaczęła śledzić dane w 2017 roku.

W oczekiwaniu na chipy

Mercedes oświadczył, że spodziewa się szczególnie ograniczonej podaży chipów w pierwszej połowie. Producent samochodów luksusowych szacuje, że sytuacja złagodzi się pod koniec roku – tak było również przewidywane na początku 2021 roku, jednak pożary i zawirowania pogodowe pogłębiły niedobór półprzewodników.

Jak producenci samochodów próbują uzyskać większą kontrolę nad dostępnością chipów? Stellantis, na przykład, zawarł umowę z Foxconn, aby wspólnie rozwijać komponenty. Zapewne więcej takich umów będzie zawartych w nadchodzących miesiącach.

Konkurencja w Chinach

Dobre wyniki Tesli w Chinach, największym na świecie rynku motoryzacyjnym, pomogły firmie w osiągnięciu imponującej liczby dostaw na koniec roku. Chiny są największym rynkiem zbytu dla VW, BMW i Mercedesa, więc zwiększenie udziału w tamtejszym rynku będzie głównym priorytetem dla wszystkich trzech niemieckich producentów.

Ten rok jest wyjątkowy, ponieważ w Chinach wchodzą w życie złagodzone przepisy dotyczące własności zagranicznej. BMW – które oświadczyło, że prześcignęło Mercedesa w globalnej sprzedaży samochodów luksusowych w zeszłym roku po raz pierwszy od 2015 roku – spodziewa się, że w tym kwartale otrzyma zgodę od chińskich regulatorów na swój plan pełnej konsolidacji lokalnej spółki joint venture produkującej samochody z chińską firmą Brilliance. Pozwoliłoby to BMW na włączenie wyników tej firmy do swojej sprawozdawczości, co znacznie zwiększy przychody, przepływy pieniężne i zyski.

Złagodzone przepisy mogą również otworzyć Mercedesowi drogę do zwiększenia udziałów (z obecnych 49 proc.) w głównej chińskiej spółce joint venture z BAIC Motor. BAIC Automotive Group posiada około 10 proc. udziałów w spółce macierzystej Mercedesa – Daimler, a Niemcy w zeszłym miesiącu określili to partnerstwo jako „wzór do naśladowania dla współpracy chińsko-niemieckiej” po tym, jak od 2003 roku współpracowali nad rozwojem i produkcją pojazdów.