Trwa szał na nieruchomości weekendowe. Ceny rosną [PODCAST]    

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2021, 07:15
dom działka
<p>dom</p>/ShutterStock
Jak szukać odpowiedniej działki pod wymarzony dom? A może lepiej domu nie budować, tylko od razu taką działkę sprzedać? Zawiłości inwestycji na nieruchomościach wyjaśnia Kuba Karliński, który jest gościem podcastu "DGPtalk: Obiektywnie o biznesie".

Jak zauważa w rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl) już dziś widać, że trzymanie oszczędności w banku nie ma sensu i warto pomyśleć o ich rozsądnym zainwestowaniu.

Jak wygląda obecnie sytuacja na rynku nieruchomości?

Tak, jak się spodziewałem, bardzo mocno wzrosły ceny. Wzrosły ceny nieruchomości zarówno tych w mieście, czyli: mieszkań i gruntów w miastach, jak i gruntów poza miastami. Ma miejsce szał na nieruchomości wakacyjne i weekendowe w miejscowościach turystycznych i poza miastami. Nadal ten trend jest nasilony.

To, co widzimy z końcem zimy i początkiem wiosny – telefony znowu się nam urywają, Klienci szukają zarówno domów z ogródkiem, jak i działek. Chcą mieć swoje miejsce, aby móc odpocząć nie niepokojeni przez nikogo, ani żadne wprowadzane ograniczenia jak np. lockdowny – mówi Karliński.

Skąd zwiększone zainteresowanie inwestowaniem w nieruchomości?

Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że pieniądze leżące w banku po prostu tracą na wartości każdego dnia. Tak naprawdę, już do nich dopłacamy. Na razie robimy to przez inflację, która oficjalnie jest w granicach 4,5-5%, natomiast realnie wynosi znacznie więcej.

Ujemne oprocentowanie na lokatach czy też środków, zgromadzonych na rachunkach, ma szansę wejść w życie i wtedy już nawet osoby zupełnie niezorientowane, będą czarno na białym widziały, że trzymanie pieniędzy w banku nie ma żadnego sensu – wyjaśnia Karliński.

Czy inwestycja w nieruchomości w czasie pandemii jest ryzykowna?

Nieruchomości to taka bezpieczna przystań. To ten rodzaj aktywów, który jest jednym z najbezpieczniejszych, o ile nie najbezpieczniejszym ze wszystkich. Właśnie ze względu na to, ludzie bardzo racjonalnie kupują nieruchomości.

W pewnym momencie, ten popyt oczywiście generuje tak wysokie ceny i niemal licytację, że przychodzi oczywiście taki moment otrzeźwienia dla niektórych: czy w ogóle warto taką cenę płacić? Odpowiedź zależy od sytuacji konkretnego kupującego i konkretnej nieruchomości – podsumowuje Karliński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj