Najem krótkoterminowy pod lupą rządu
Rada Ministrów przyjęła w ubiegłym tygodniu autopoprawkę do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych, przedłożoną przez ministra sportu i turystyki. Poprawiony projekt przewiduje, że wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły podjąć uchwałę o zakazie świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości.
Ponadto proponowane zmiany umożliwiają samorządom tworzenie stref, w których najem krótkoterminowy będzie ograniczony lub zakazany. Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, będzie mogła wyznaczyć na swoim terenie strefy zakazu najmu krótkoterminowego.
Skutki wejścia w życie ustawy trudne do przewidzenia
W ocenie Jarosława Jędrzyńskiego wyciąganie wniosków na temat możliwego wpływu na polski rynek najmu ewentualnego wejścia tych przepisów w życie jest przedwczesne.
„Najem krótkoterminowy nie działa wszędzie tak samo. W nadmorskim kurorcie lokal może przechodzić z rynku najmu wakacyjnego do zwykłego najmu poza sezonem. W centrum dużego miasta mieszkanie obsługujące turystów trwale wypada z zasobów dostępnych dla osób pracujących czy studiujących. Z kolei w mniejszej miejscowości najem krótkoterminowy może pomóc wykorzystać pusty wcześniej dom, nie odbierając jedocześnie niczego lokalnemu rynkowi” - zauważył Jędrzyński.
Według eksperta najbardziej użyteczne wskaźniki oceny skutków projektowanych regulacji to udział lokali oferowanych w formie najmu krótkoterminowego w zasobie mieszkaniowym, liczba aktywnych dni, koncentracja ofert profesjonalnych operatorów, zmiany podaży i czynszów najmu długoterminowego oraz liczba skarg i interwencji. Przy tym, jak zauważył Jędrzyński, analiza powinna uwzględniać poszczególne dzielnice, a w historycznych centrach nawet kwartały zabudowy.
Trzy scenariusze rozwoju sytuacji
Ekspert kreśli trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji po wejściu przepisów w życie. „Pierwszy jest korzystny dla najemców długoterminowych. Przewiduje, że część właścicieli zrezygnuje z najmu krótkoterminowego, kiedy koszty dostosowania i obsługi albo ryzyko zakazu w budynku czy lokalnej strefie obniżają opłacalność. Wówczas lokal trafi do zwykłego najmu lub na sprzedaż. Taki efekt może być widoczny w śródmiejskich enklawach o bardzo wysokiej koncentracji apartamentów” - wskazał ekspert.
W drugim scenariuszu operatorzy zarejestrują lokale w stworzonym na mocy ustawy rejestrze, spełnią wszystkie wymagania i będą kontynuować działalność. Rynek stanie się bardziej przejrzysty, ale jego struktura zmieni się w niewielkim stopniu. Jeżeli stawka dobowa po potrąceniu kosztów nadal będzie wyraźnie przewyższać czynsz możliwy do uzyskania od stałego lokatora, nowe przepisy nie skłonią właścicieli do zmiany decyzji o przeznaczeniu lokalu.
„Jest też scenariusz trzeci: część ofert znika z oferty platform internetowych, ale nie wraca na rynek najmu. Właściciel może sprzedać mieszkanie, zachować je na własne potrzeby, wynajmować poza portalami albo pozostawić puste. Dlatego liczba usuniętych ogłoszeń nie będzie mogła być traktowana jako liczba nowych mieszkań, które zasiliły rynek” - zaznaczył Jędrzyński.
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
