Jest to rekordowa cyfra w historii zatrudnienia w tym kraju, nie znana nawet z najgorszych lat recesji gospodarczej od 2008 roku; w roku 2013 bez pracy pozostawało 6,3 mln osób - poinformował dziennik internetowy Vozpopuli.

Szczególnie trudna sytuacja na rynku pracy jest wśród ludzi młodych, z których 33 proc. nie ma zatrudnienia.

Do osób pozostających bez pracy zaliczają się zarówno zarejestrowani bezrobotni, jak i osoby, które wskutek epidemii koronawirusa straciły zajęcie i znalazły się w sytuacji „zawieszenia” na rynku pracy.

W oficjalnych statystykach wykazujących liczbę bezrobotnych w Hiszpanii nie bierze się pod uwagę prawie 4, 7 mln osób, które skorzystały z tzw. ERTE, czyli rządowego mechanizmu czasowej regulacji zatrudnienia. Pozwala on pracodawcom, w wyjątkowych okolicznościach, jak np. pandemia, zamknąć firmę i tymczasowo zwolnić pracowników, do czasu unormowania się sytuacji. Później pracodawcy zobowiązani są do ponownego zatrudnienia zwolnionych na okres co najmniej sześciu miesięcy.

Czasowo zwolnieni otrzymują zasiłek dla bezrobotnych. Osoby te teoretycznie pozostają zatrudnione, ale nie pracują. Taki mechanizm ma pozwolić firmom przeczekać najtrudniejszy okres, unikając upadłości i zwolnień. „Jeszcze nie wiadomo, jaki będzie rezultat końcowy ERTE, i ile firm jednak będzie musiało zamknąć” - skomentował Vozpopuli.

Reklama

Zgodnie z ostatnimi danymi, w wyniku rozpoczętego w maju odmrażania gospodarki, 388 tys. pracowników czasowo zawieszonych powróciło do pracy - poinformował dziennik "El Confidencial". Oprócz tzw. zatrudnionych nie pracujących, w urzędach zatrudnienia zarejestrowanych jest ponad 3,8 mln bezrobotnych.

Sytuacja na rynku pracy szczególnie mocno dotknęła ludzi młodych. Stopa bezrobocia wśród osób w wieku do 25 lat i poszukujących pracy, wynosi prawie 33 proc. - wynika z badań populacji aktywnej zawodowo EPA. Hiszpania nadal jest krajem bez perspektyw dla młodzieży - napisał dziennik "EDeconomia Digital".

Według Fundacji Kas Oszczędnościowych (Funcas), ponad 300 tys. młodych ludzi w wieku od 15 do 25 lat wejdzie na rynek pracy do końca 2020 roku, bez szans na zatrudnienie. „Sytuacja gospodarcza skazuje ich na długotrwałe bezrobocie albo na przedłużenie okresu nauki” - powiedział Raymond Torres, dyrektor fundacji.

Komisja Europejska nalega, aby Hiszpania podjęła działania na rzecz podwyższenia kwalifikacji pracowników w ciągu najbliższych lat, poprzez realizację programów, od których uzależniła pomoc z Funduszu Odbudowy. Obecnie młodzi ludzie nie tylko zarabiają mniej, ale także mają niższe kwalifikacje od pokolenia ich rodziców - wynika z raportu Banku Hiszpanii.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)

opi/ ap/