Jak wynika z raportu Polskiego Funduszu Rozwoju, udział usług w PKB w naszym kraju między rokiem 1995 a 2019 wzrósł o 8,5 pkt. proc. – z 49,1 proc. do 57,6 proc. Tym samym mocno zbliżył się do poziomu, jaki usługi mają w PKB w krajach wysoko rozwiniętych. Tam bowiem już w latach 90-tych XX wieku był na poziomie równym i wyższym niż 60 proc., toteż w ostatnich dekadach nie powiększał się w takim tempie jak w Polsce.

Wraz ze wzrostem udziału usług w PKB w poszczególnych gospodarkach, rosło zatrudnienie w tym sektorze. Z wyliczeń PFR wynika, ze w ciągu ostatnich 30 lat odsetek zatrudnionych w sektorze usług zwiększył się z 34 proc. w 1991 r. do 50,6 proc. w 2019 r.

Reklama

„W Polsce wzrost udziału zatrudnionych w usługach był szybszy niż na świecie. W 1991 r. w usługach w Polsce zatrudnienie znalazło 38,2 proc. całkowitej liczby zatrudnionych. W 2019 r. było to już 58,7 proc.” – napisano w raporcie PFR.

W krajach rozwiniętych również wzrosło zatrudnienie w usługach. Jednak, jak zauważono w raporcie, o ile w Polsce ten wzrost odbywał się kosztem spadającego zatrudnienia w rolnictwie, to w krajach rozwiniętych do usług przechodzili zatrudnieni wcześniej w przemyśle.

Dzięki eksportowi usług udało się w Polsce odnotować nadwyżkę w handlu zagranicznym. Udział tego sektora w eksporcie zwiększył się z 14,9 proc. w 1995 r. do 21,9 proc. w roku 2020. Przy czym, jak wskazał PFR, aż 80 proc. eksportu usług wygenerowały cztery działy – usługi transportowe (28 proc. udziału w zagranicznej sprzedaży usług, czyli 16,7 mld euro), pozostałe usługi gospodarcze (27,8 proc. eksportu, czyli 16,36 mld euro), telekomunikacja i informatyka (14,1 proc., czyli 8,29 mld euro) oraz podróże zagraniczne (11,6 proc., tj. 6,8 mld euro).

„W 2020 eksport usług spadł ze względu na COVID. Największy spadek, o 44,4 proc., odnotowano w podróżach zagranicznych. W transporcie spadek był nieznaczny -1,7 proc. Natomiast eksport pozostałych usług gospodarczych wzrósł o +7,9 proc. a usług telekomunikacyjnych i informatycznych wzrósł o +7,8 proc.” – napisano w raporcie.

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że nie tylko Polska ma wysokie saldo w handlu usługami – podobnie jest także w przypadku innych krajów naszego regionu. Z kolei kraje starej UE mają w większości niskie saldo handlu usługami.

Przykładem może być transport. O ile dla Polski oraz innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej jest to jeden z najważniejszych działów eksportowych w usługach, to na koniec 2019 r. żadne z państw „starej UE” nie miało dodatniego salda w transporcie.

„Osiągnięcie przez państwa Europy Centralnej nadwyżek w handlu usługami spowodowało narastające dążenie do ograniczenia wolności przepływu usług w UE. Coraz częściej wobec nowych państw UE podnoszony jest zarzut dumpingu socjalnego. Naciski polityczne państw starej UE uruchomiły prace komisji i parlamentu UE w celu ograniczenie wolnego przepływu usług” – napisano w raporcie PFR.

Jak zwrócili uwagę analitycy PFR, hasło „dumpingu socjalnego” nie jest nowe.

„Trzy dekady temu dumping socjalny definiowano jako przenoszenie produkcji z Niemiec i Francji na południe UE. W latach 80’ XX w. po przystąpieniu do EWG Grecji (1981), Portugalii i Hiszpanii (1986), ze względu na kilkukrotne(!) różnice w poziomie płac pomiędzy ówczesnymi nowymi a starymi członkami EWG, podnoszono hasło dumpingu socjalnego i próbowano odtworzyć bariery w wewnętrznym rynku EWG. Jednak obiekcje Wlk. Brytanii spowodowały zarzucenie planów wprowadzenia unijnej płacy minimalnej i podobnych rozwiązań” – napisano w raporcie.