Czy każdy może zostać dobrym przywódcą?

Jacob Morgan, „Przywódca przyszłości. 9 postaw i umiejętności przywódców przyszłej dekady”, tłum. Marlena Justyna, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2022
<p>Jacob Morgan, „Przywódca przyszłości. 9 postaw i umiejętności przywódców przyszłej dekady”, tłum. Marlena Justyna, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2022</p>/nieznane
Niektórzy uważają, że współczesny świat ma problem z przywództwem.

Bo w świecie tysiąca lęków i miliona neuroz liderowanie wydaje się najeżone tyloma pułapkami, że nawet lepiej nie próbować. Po co brać sobie na głowę kolejne problemy oraz związaną z nimi odpowiedzialność? A jednak są śmiałkowie. Jedni chcą, inni muszą, jeszcze innym się to po prostu przydarza. Dla nich wszystkich parę dobrych rad ma Jacob Morgan.

W 2014 r. Morgan napisał książkę o przyszłości pracy. Była to jedna z wielu pozycji wprowadzających do gry perspektywę pokolenia milenialsów, wokół którego zaczynało się robić głośno. Także kolejne prace Morgana szły w tym kierunku - bazując na rozmowach z nowym pokoleniem pracowników i coraz częściej także menedżerów zaczął opisywać modele relacji pracowniczych XXI w. „Przywódcę przyszłości” przegadał podobno za to z dyrektorami wielkich korporacji: Disneya, Mastercard, Unilevera czy PepsiCo. Postawił na bardziej staromodne biznesy - a nie na hipsterskie firmy z Doliny Krzemowej - co uczyniło doświadczenia opisane w książce ciekawszymi, bo przecież tylko niewielu pracowników i liderów trafia do pracy w start-upach czy do big techów.

Amerykańskie poradniki mają to do siebie, że nie zawsze powalają głębią przemyśleń. Ale nie od dziś staram się przekonywać czytelników tej kolumny, by się takimi rzeczami nie przejmowali. Gdy więc trafiacie na jakiś banał (np. o tym, że „słowo służebny pochodzi od słowiańskiego służyć”), to nie odkładajcie zniesmaczeni tej książki. Amerykańskie poradniki mają to do siebie, że zawsze - ale to zawsze - można z nich coś dobrego wyciągnąć. Nawet jeśli uznacie, że całość mogłaby zmieścić się w połowie zaproponowanej objętości, zabierzecie z sobą jakąś myśl na wynos. Do użycia potem. Albo przynajmniej do zastanowienia się nad jakimś elementem swojej strategii przywództwa (lub reagowania na strategie przywódcze innych, jeśli jesteście wobec nich w funkcji podwładnego).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzy każdy może zostać dobrym przywódcą? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj