"Zgodnie z zawartym porozumieniem, od 1 stycznia 2023 roku fundusz płac dla pracowników spółki zostanie zwiększony o 15,4 proc. i wzrośnie o ok. 580 mln zł" - poinformowała w środę JSW w raporcie bieżącym.

"Powyższa informacja została uznana za istotną ze względu na znaczący udział kosztów pracy w ogólnych kosztach funkcjonowania spółki" - wyjaśniają przedstawiciele JSW.

Działające w JSW reprezentatywne organizacje związkowe: Solidarność, Federacja Związku Zawodowego Górników oraz związek Kadra prowadziły w spółce spór zbiorowy na tle płacowym. Mediatorem był senator PiS Wojciech Piecha. W razie fiaska rozmów, na 10 lutego związkowcy zapowiadali manifestację przed siedzibą Ministerstwa Aktywów Państwowych w Warszawie.

Początkowo zamiast podwyżki stawek zasadniczych zarząd JSW deklarował chęć rozmów o wpłacie nagrody pieniężnej w sierpniu. Później zmodyfikował stanowisko i zaproponował 12-procentową podwyżkę płac od stycznia. W środę strony zgodziły się na zwiększenie funduszu płac o 15,4 proc.

Reklama

Swoje wcześniejsze żądanie 25-procentowej podwyżki związki uzasadniały m.in. dobrymi wynikami JSW w zeszłym roku oraz przewidywanym wynikiem spółki w roku 2023. Zarząd JSW wyliczył wcześniej, iż spełnienie związkowego postulat płacowego kosztowałoby firmę ok. 910 mln zł rocznie.

Reprezentatywne związki z Jastrzębskiej Spółki Węglowej: Solidarność, Federacja Związku Zawodowego Górników oraz związek Kadra, od kilku tygodni prowadzą spór zbiorowy, domagając się podwyżki wynagrodzeń. Przywołują m.in. dobre wyniki finansowe spółki w zeszłym roku, szacując roczny zysk firmy na ok. 7-7,5 mld zł.

W grudniu ub. roku związkowcy porozumieli się z zarządem JSW w sprawie podwyżki wartości tzw. flapsów, czyli przysługujących górnikom posiłków regeneracyjnych. Od 1 stycznia br. ich wartość wzrosła z 30 do 52,35 zł, czyli 1,5 proc. minimalnego krajowego wynagrodzenia. Podwyżka ta kosztuje spółkę 84 mln zł rocznie.

W zeszłym roku wynagrodzenia w JSW wzrosły o 10 proc. W lipcu ub. roku pracownikom wypłacono także jednorazową nagrodę w wysokości od 13 tys. do 19 tys. zł brutto, co kosztowało spółkę ok. 480 mln zł. Związkowcy wskazują, że inflacja powoduje spadek realnych płac górników, stąd postulat adekwatnego wzrostu wynagrodzeń.(PAP)