Czy millenialsi radzą sobie lepiej czy gorzej niż poprzednie pokolenia, to temat szeroko dyskutowany. Często przedstawia się ich jako ofiary zmian społecznych, które uczyniły zatrudnienie i życie rodzinne mniej stabilnymi. Według niektórych obserwatorów są oni "pierwszym pokoleniem, które ma gorzej niż ich rodzice". Jednak niedawne badania podważyły "mit o biednym millenialsie", twierdząc, że w rzeczywistości prosperują.

Wybór należy do was?

Odpowiedź zależy od tego, o których millenialsach mówimy. Stwierdzono, że millenialsi statystycznie częściej pracowali w nisko płatnych pracach usługowych lub mieszkali z rodzicami, gdy wchodzili w wiek średni. Większość z nich miała gorszą sytuację ekonomiczną w wieku 35 lat niż baby boomers o porównywalnych karierach i życiu. Tyle że już millenialsi z typowymi ścieżkami życia klasy średniej zgromadzili znacznie więcej bogactwa niż ich rówieśnicy z pokolenia baby boomers.

Reklama

Badanie, opublikowane w American Journal of Sociology, opisuje tę rozszerzającą się różnicę w bogactwie jako fundamentalne wyzwanie moralne i polityczne, które ukształtuje przyszłość Stanów Zjednoczonych. "Dyskusja na temat tego, czy millenialsi mają gorzej, jest rozpraszająca. Kluczowa zmiana międzypokoleniowa polega na tym, jak różne wzorce rodziny i kariery są wynagradzane. Najbogatsi millenialsi mają teraz więcej niż kiedykolwiek, podczas gdy biedni zostają daleko w tyle" - ocenił dr Rob Gruijters z Uniwersytetu Cambridge, główny autor badania.

Rosnące luki dochodowe

W tle jest zatem ekstremalny poziom nierówności majątkowych w Stanach Zjednoczonych, ale nie tylko tam. Osoby mniej zarabiającej, takie jak kierowcy ciężarówek czy fryzjerzy, kiedyś mogły kupić dom i zbudować skromny poziom aktywów, ale dla młodszego pokolenia jest to trudniejsze. Rozwiązaniem są środki takie jak progresywne opodatkowanie majątku i polityki, takie jak powszechne ubezpieczenie zdrowotne, które dają większej liczbie osób podstawowe bezpieczeństwo.

Autorzy argumentują, że wyzwania związane z nierównościami w ramach tego samego pokolenia nie tylko rodzą napięcia, ale i przyczyniają się do innych problemów społecznych, takich jak wzrost autorytaryzmu populistycznego. Aby rozwiązać problem, dodają, potrzebne będą duże rozwiązania: przede wszystkim podatki od bogactwa i polityki, które oferują bezpieczeństwo finansowe mniej uprzywilejowanym. Takie środki mogłyby na przykład obejmować dostęp do stabilnego mieszkania, powszechne ubezpieczenie zdrowotne i wyższą płacę minimalną.

Państwo musi pomóc?

Współautorka, profesor Anette Fasang, podkreśliła wagę pilnej interwencji publicznej. "Musimy ułatwić tym, którzy obecnie zostają w tyle, akumulację bogactwa już na samym początku," powiedziała. "Potrzebne są znaczące działania, aby zbudować bardziej równą społeczność, w której więcej osób może doświadczyć pewnej formy dobrobytu."

Badanie porównało późnych baby boomers (urodzonych w latach 1957-64) z wczesnymi millenialsami (urodzonymi w latach 1980-84), korzystając z danych z National Longitudinal Survey of Youth. Zamiast używać szerokich średnich do porównywania pokoleń, zmapowało indywidualne trajektorie życia każdej osoby od 18 do 35 roku życia jako sekwencję zmian w ich pracy, życiu rodzinnym i aranżacji mieszkaniowych. Osoby o podobnych trajektoriach zostały następnie zebrane w grupy, co pozwoliło badaczom porównać wartość netto millenialsów i boomersów o podobnych doświadczeniach życiowych.