Opublikowany we wtorek coroczny Indeks Percepcji Korupcji (CPI) organizacji Transparency International mierzy poziom postrzeganej korupcji w sektorze publicznym na podstawie ocen ekspertów i przedstawicieli biznesu, a nie opinii ogółu społeczeństwa. Skala wskaźnika wynosi od 0 do 100 punktów, gdzie 0 oznacza wynik najgorszy, a 100 - najlepszy.

Miejsce Polski w rankingu korupcji

W najnowszej edycji Polska uzyskała 53 punkty i zajęła 52. miejsce wśród 182 badanych państw. W poprzednim zestawieniu miała tyle samo punktów i była sklasyfikowana o jedną pozycję niżej.

Najmniej i najbardziej skorumpowane kraje

Za najmniej skorumpowane kraje uznano Danię (89 pkt),Finlandię (88), Singapur (84), Nową Zelandię (81) i Norwegię (81). Na końcu zestawienia znalazły się Sudan Południowy i Somalia (po 9 pkt), Wenezuela (10), Jemen (13) oraz Libia (13).

Autorzy raportu wskazali, że region obu Ameryk nie notuje postępów w ograniczaniu korupcji. W części państw Ameryki Południowej zjawisko to sprzyja przenikaniu zorganizowanej przestępczości do polityki oraz przekłada się na pogorszenie warunków życia, wzrost ubóstwa i niedożywienia, czego przykładem jest Wenezuela.

USA z najgorszym wynikiem w historii

Stany Zjednoczone uzyskały 64 punkty i zajęły 29. miejsce, kontynuując trend spadkowy i osiągając najniższy wynik w historii pomiaru. Autorzy badania zaznaczyli, że pełne skutki wydarzeń z 2025 roku nie są jeszcze widoczne w indeksie, jednak zwrócili uwagę m.in. na presję wobec niezależnych instytucji i podważanie niezależności sądownictwa. W raporcie wskazano też na osłabienie egzekwowania przepisów o zagranicznych praktykach korupcyjnych oraz ograniczenie wsparcia dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego za granicą.

Awans Niemiec

Niemcy awansowały o pięć miejsc i z wynikiem 77 punktów zajęły dziesiątą pozycję, co - jak podkreślono - wynika głównie ze spadków notowań innych państw, m.in. Australii, Irlandii i Urugwaju.

Transparency International oceniła, że w skali globalnej poziom korupcji rośnie i nasila się wraz z umacnianiem się nurtów nacjonalistycznych i populistycznych.