Forsal logo

Ukraińskie ataki uderzają w rosyjskie rafinerie. W Rosji zaczyna brakować benzyny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 minut temu
Dron trafił w supermarket pod Moskwą. Ukraińcy uszkodzili jedną z największych rafinerii w Rosji
Bloomberg: ukraińskie ataki odcinają Rosję od paliwa; ilość przetwarzanej ropy drastycznie spadła/PAP/EPA
Seria ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie ponownie wywołała niedobory paliw w Rosji. Problemy z dostępnością benzyny dotknęły także Moskwę, a w kilkudziesięciu regionach kraju wprowadzono limity jej sprzedaży – podał Bloomberg, powołując się na dane analityczne oraz własne źródła.

Z opublikowanego w piątek bilansu Bloomberga wynika, że ukraińskie siły przeprowadziły w sierpniu co najmniej 21 ataków na infrastrukturę rafineryjną w Rosji – to miesięczny rekord od 2022 r., czyli początku wojny na pełną skalę. Uderzenia objęły m.in. cztery z dziesięciu największych zakładów przetwórczych w kraju, odpowiedzialnych za zaopatrzenie gęsto zaludnionych i zindustrializowanych regionów.

Ukraińskie ataki ograniczają produkcję paliw w Rosji

W efekcie ukraińskich uderzeń ilość ropy przetwarzanej w Rosji spadła do najniższego poziomu od ponad dwóch dekad. Z danych firmy doradczej Energy Aspects wynika, że w sierpniu rosyjskie rafinerie przerabiały średnio nieco ponad 3,8 mln baryłek dziennie, podczas gdy w poprzednich latach w sezonie letnim wskaźnik ten wynosił od 5,3 do 5,5 mln baryłek.

Według źródła Bloomberga produkcja benzyny oraz jej dostawy na rynek wewnętrzny spadły w pierwszych trzech tygodniach sierpnia o niemal 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresu roku ubiegłego. Produkcja oleju napędowego zmniejszyła się o ponad 23 proc., jednak dzięki obowiązującemu od lata zakazowi eksportu wielkość spadków odczuwalnych na rynku krajowym ograniczono do 3 proc.

Niedobory benzyny w Rosji. Kolejki i limity sprzedaży

Braki paliwa uderzają w ponad 50 mln rosyjskich kierowców. W Moskwie i obwodzie moskiewskim przed stacjami koncernów naftowych ustawiają się kolejki sięgające od 30 do 50 samochodów, a na niezależnych stacjach ceny przekraczają 100 rubli (około 1,2 dolara) za litr. W kilkudziesięciu regionach, od Bałtyku po Syberię, w mocy pozostają limity sprzedaży.

Władze w Moskwie, które wcześniej wprowadziły zakaz eksportu benzyny, obowiązujący do końca stycznia 2027 r., rozważają obecnie przedłużenie zakazu wywozu oleju napędowego do września lub dłużej.

„Sytuacja pozostaje napięta. Widzimy, że wróg nadal atakuje rafinerie ropy naftowej” – powiedział w tym tygodniu Aleksandr Gusiew, gubernator obwodu woroneskiego w europejskiej części Rosji, graniczącego z Ukrainą.

Kijów zwiększył w ostatnim czasie liczbę i zakres nalotów na cele położone w głębi Rosji, atakując przede wszystkim obiekty sektora naftowego (rafinerie i magazyny paliw oraz rurociągi), zakłady zbrojeniowe, a od kilku tygodni także centra logistyczne, w tym zwłaszcza te należące do sieci Wildberries. (PAP)

hav/ rtt/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraińskie ataki uderzają w rosyjskie rafinerie. W Rosji zaczyna brakować benzyny »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj