Woźny - który ma objąć placówkę w Bogocie - od wrześnie 2019 r. jest wiceministrem obrony; wcześniej od 1997 r. pracował w MSZ, zajmując się kwestiami relacji Polski z państwami Ameryki Łacińskiej, wsparcia dyplomatycznego dla polskich przedsiębiorstw za granicą oraz wsparciem przedstawicieli RP kandydujących na stanowiska w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, w tym NATO, ONZ i OBWE. Woźny pracował m.in. w polskich placówkach w Wenezueli, Kolumbii i Meksyku.

Na wtorkowym posiedzeniu komisji Woźny zauważył, że Kolumbia należy do najbardziej prężnie rozwijających się krajów w regionie i będzie jednym z państw Ameryki Południowej, który najszybciej poradzi sobie z kryzysem wywołanym przez epidemię koronawirusa. Woźny dodał, że w polityce wewnętrznej Kolumbia dokonuje "historycznej zmiany", a w 2016 roku został zakończony długoletni konflikt zbrojny. Podkreślił, że jako ambasador chciałby przyczynić się do rozwoju stosunków politycznych i gospodarczych między Polską i Kolumbią. Zadeklarował, że będzie wspierał zwiększenie eksportu do Kolumbii, by zmienić ujemny bilans handlowy.

Na placówce w Bogocie Woźny będzie także akredytowany w Antigui i Barbudzie oraz w Saint Lucia.

Do stolicy Uzbekistanu - Taszkientu ma się udać Radosław Gruk - który na początku 2019 r. wrócił z Ałmatów, gdzie pełnił funkcję konsula generalnego. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie studiował politologię i prawo administracyjne. W Taszkiencie Gruk będzie również reprezentować Polskę w relacjach z Tadżykistanem.

Gruk zapowiedział, że jako ambasador w Uzbekistanie chce wspierać polskie firmy m.in. z sektora farmaceutycznego, medycznego, informatycznego i turystycznego w ekspansji na 33-milionowy uzbecki rynek, który do niedawna pozostawał zamknięty. Zwracał uwagę też na znaczny wzrost liczby turystów odwiedzających Uzbekistan. Podkreślił, że ważne będą dla niego sprawy polonijne i kwestia repatriacji.

Reklama

Do Etiopii udaje się Przemysław Bobak, który związany jest z resortem spraw zagranicznych od blisko 20 lat. Jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej, Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego oraz Uniwersytetu Genewskiego, posługuje się językiem angielskim i francuskim. Oprócz objęcia placówki dyplomatycznej w Adis Abebie Bobak będzie też odpowiedzialny za reprezentowanie Polski w kontaktach z Dżibuti i Sudanem Południowym, a będzie też reprezentować Polskę przy Unii Afrykańskiej, Komisji Gospodarczej Narodów Zjednoczonych do spraw Afryki (UNECA) oraz Międzynarodowej Organizacji ds. Rozwoju (IGAD).

Bobak mówił na posiedzeniu komisji, że jako główny cel w roli ambasadora stawia sobie intensyfikację dwustronnych kontaktów między Polską i Etiopią, promocję Polski na polu gospodarczym oraz w sferze kultury i nauki. Jak dodał, zależy mu integrowaniu środowisk w Etiopii związanych z Polską, np. absolwentów polskich uczelni. Bobak zwracał uwagę, że Etiopia jest krajem olbrzymich kontrastów, a ostatnie lata w tym kraju cechowała wysoka niestabilność wewnętrzna. Wskazywał, że obroty handlowe między Polską i Etiopią są niewielkie, ale szanse na ich zwiększenie niesie zapowiadana prywatyzacji części rynku w Etiopii.

Jerzy Baurski ma zostać Stałym Przedstawicielem w Strasburgu, w 1999 roku pracował w resorcie spraw zagranicznych, od 2017 r. był dyrektorem Departamentu Narodów Zjednoczonych i Praw Człowieka w MSZ. Pracował m.in. w ambasadzie w Hadze i przedstawicielstwie przy ONZ w Genewie. Baurski mówi w języku angielskim, francuskim oraz hiszpańskim.

Na posiedzeniu komisji Baurski podkreślał, że Rada Europy w ub. roku obchodziła 70-lecie swojego istnienia i jest najstarszą z instytucji europejskich. "Jako pierwsza podjęła zadania budowy jedności narodów naszego kontynentu w oparciu o wspólne ideały" - mówił Baurski. Przypomniał, że Polska przystąpiła do Rady Europy 26 listopada 1991 roku. Baurski dodał, że Rada Europy słusznie kojarzona jest ze sferą wartości, ponieważ koncentruje się ona na prawach człowieka, demokracji i praworządności. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa