Decyzję o wysłaniu ekspertów ogłosił Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy zapowiedział, że specjaliści wojskowi wyspecjalizowani w zwalczaniu dronów wyruszą na Bliski Wschód, aby przekazać USA i ich sojusznikom doświadczenia zdobyte w trakcie kilku lat wojny z Rosją. W praktyce oznacza to szkolenia dotyczące wykrywania, przechwytywania i niszczenia bezzałogowców.
Ukraina wkracza do wojny z Iranem. USA zwróciły się z pomocą
Ukraińscy eksperci mają szkolić wojska państw regionu przede wszystkim w zakresie zwalczania irańskich dronów Shahed, które w ostatnich latach stały się jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi w nowoczesnych konfliktach zbrojnych. Rosja masowo używała tych bezzałogowców w atakach na ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną, co zmusiło Kijów do szybkiego rozwinięcia skutecznych metod ich wykrywania i niszczenia.
Według informacji przekazanych przez ukraińskie władze rosnące zainteresowanie ukraińskimi technologiami antydronowymi wykazują państwa Zatoki Perskiej. Wśród potencjalnych partnerów najczęściej wskazuje się Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar oraz Kuwejt, które rozważają zakup ukraińskich dronów przechwytujących przeznaczonych do niszczenia bezzałogowców w powietrzu.
Ukraina jedzie z misją na Bliski Wschód. Celem obrona przed dronami
W ostatnich dniach prezydent Zełenski prowadził rozmowy z przywódcami kilku państw Bliskiego Wschodu, w tym z królem Bahrajnu Hamadem bin Isa Al. Khalifa oraz saudyjskim następcą tronu Mohammadem bin Salmanem. Tematem rozmów była współpraca w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom ze strony irańskich systemów uzbrojenia.
Równolegle rośnie znaczenie ukraińskiego przemysłu dronowego. W czasie wojny powstało wiele firm zajmujących się produkcją bezzałogowców i systemów przechwytujących. Jednym z największych producentów jest firma SkyFall, która szacuje, że może wytwarzać miesięcznie nawet do 50 tys. dronów przechwytujących. Część produkcji mogłaby trafić na eksport przy jednoczesnym utrzymaniu dostaw dla ukraińskiej armii.
Zainteresowanie tymi rozwiązaniami potwierdził także szef firmy TAF Industries, Oleksandr Jakowenko. Jak zaznaczył, państwa Zatoki już zgłaszały zapytania dotyczące importu ukraińskich dronów przechwytujących. Według niego największym wyzwaniem nie jest jednak produkcja sprzętu, lecz wyszkolenie operatorów, które zajmuje zwykle kilka miesięcy.
Ukraina ma asa w rękawie. Kijów wesprze USA, ale nie za darmo
Wołodymyr Zełenski podkreślił, że celem misji na Bliskim Wschodzie jest nie tylko przekazanie know-how, ale także wypracowanie rozwiązań, które realnie ochronią cywilów przed atakami dronowymi i jednocześnie wzmocnią dyplomatyczną pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją. Eksperci nie wykluczają, że w ramach ewentualnej współpracy Ukraina mogłaby dostarczać partnerom własne drony przechwytujące, a w zamian otrzymywać deficytowe pociski do systemów Patriot PAC-3 lub inne kluczowe uzbrojenie.
Współpracując z USA na Bliskim Wschodzie, Ukraina ma nadzieję na podkreślenie kontrastu między swoim stanowiskiem a stanowiskiem Rosji wobec wojny na Bliskim Wschodzie. Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że Rosja dostarcza Iranowi informacje wywiadowcze, w tym zdjęcia satelitarne pokazujące lokalizację amerykańskich okrętów i personelu wojskowego. Zełenski powiedział również, że widział dane wywiadowcze wskazujące, że drony wylatujące z Iranu zawierają rosyjskie komponenty.