Według wstępnych szacunków ONS, w maju pracę straciło 163 tys. osób, podczas gdy w kwietniu było to 449 tys. osób. Liczba zatrudnionych w firmach spadła tym samym z 29 mln w marcu do 28,4 mln w maju.

ONS zarazem podał, że stopa bezrobocia w okresie trzech miesięcy do kwietnia włącznie pozostała na poziomie 3,9 proc., co zaskoczyło analityków z rynków finansowych, którzy przewidywali jej wzrost do 4,7 proc.

Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie dlatego, że w Wielkiej Brytanii jest wyliczana w trzymiesięcznych okresach, co osłabia wpływ danych z kwietnia. Ponadto 9,1 mln pracowników korzystających z rządowego systemu subsydiowania pensji, którzy zostali wysłani na urlopy, jest w statystykach liczonych jako pracujący. Jak wskazują ekonomiści, prawdziwy obraz sytuacji będzie widoczny dopiero, gdy ten system wygaśnie z końcem października.

Tym niemniej kilka innych wskaźników świadczy o negatywnym wpływie epidemii na rynek pracy. "Spowolnienie w gospodarce wyraźnie obecnie uderza w rynek pracy, zwłaszcza pod względem liczby przepracowanych godzin" - powiedział Jonathan Athow, zastępca głównego statystyka ONS.

W ciągu trzech miesięcy całkowita liczba przepracowanych godzin w Wielkiej Brytanii wyniosła 959,9 mln, co stanowi spadek o 94,2 mln godzin - czyli o 8,9 proc. - w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku i jest to największy taki spadek od kiedy prowadzone są statystyki.

Reklama

Liczba osób występujących o zasiłki związane z pracą (głównie chodzi o bezrobotnych, ale też o uprawnione osoby uzyskujące niskie dochody lub pracujące w niepełnym wymiarze czasu) sięgnęła w maju 2,8 mln, co oznacza wzrost o 23,3 proc. w porównaniu z kwietniem i o 125,9 proc. w porównaniu z marcem.

W rekordowym stopniu zmniejszyła się także liczba wolnych etatów. W okresie od marca do maja było ich 476 tys., czyli o 342 tys. mniej niż w ciągu poprzednich trzech miesięcy. To największy kwartalny spadek od 2001 roku, gdy zaczęto prowadzić porównywalne statystyki.

Pogarszająca się sytuacja na rynku pracy ma odzwierciedlenie w płacach. W okresie trzech miesięcy do kwietnia włącznie nominalna płaca wzrosła o 1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku, ale realna płaca - uwzględniając inflację i czynniki sezonowe - spadła o 0,4 proc. To pierwszy przypadek spadku realnej płacy od stycznia 2018 roku.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)