"Ta umowa utrzyma przepływ towarów między Wielką Brytanią (tj. Anglią, Szkocją i Walią - PAP) a Irlandią Północną w styczniu i faktycznie zapewni pewną niezbędną dodatkową elastyczność. Chroni ona zaopatrzenie supermarketów w Irlandii Północnej. Przez cały rok słyszeliśmy, że handlowcy potrzebują czasu na dostosowanie swoich systemów, dlatego mamy okres karencji dla supermarketów na aktualizację procedur" - mówił w środę w Izbie Gmin Michael Gove, minister odpowiedzialny za wyjście z okresu przejściowego po brexicie, przedstawiając ustalenia zawarte dzień wcześniej z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Maroszem Szefczoviczem.

Okres karencji da supermarketom czas na dostosowanie się do nowych kontroli wymaganych przez UE po upływie okresu przejściowego. Po 1 stycznia Irlandia Północna pozostanie w jednolitym rynku UE w zakresie obrotu towarami, natomiast reszta Zjednoczonego Królestwa z niego wyjdzie. Oznacza to, że część produktów żywnościowych przywożonych do Irlandii Północnej z Wielkiej Brytanii będzie musiała zostać skontrolowana.

Reklama

W UE obowiązują rygorystyczne przepisy dotyczące produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa, mleka, ryb i jaj. Produkty te muszą być wprowadzane przez punkt kontroli granicznej, w którym sprawdza się dokumentację papierową, a część towarów jest kontrolowana fizycznie. Kilka sieci supermarketów ostrzegało, że dostępność niektórych produktów z Wielkiej Brytanii w Irlandii Północnej może zostać ograniczona ze względu na dodatkowe obciążenia administracyjne.

Gove poinformował, że przedsiębiorstwa przywożące produkty żywnościowe z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej będą zwolnione z obowiązku wypełniania wywozowych świadectw zdrowia przez trzy miesiące od 31 grudnia. Natomiast w przypadku transportu lekarstw z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej okres na dostosowanie się będzie wynosił 12 miesięcy.

Gove poinformował, że Londyn i Bruksela uzgodniły również system zaufanych handlowców, dzięki któremu większość towarów przewożonych z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej nie będzie obciążona żadnymi cłami. W protokole dotyczącym Irlandii Północnej, który stanowi część obowiązującej już umowy o wyjściu z UE, stworzono kategorię "towarów zagrożonych". Są to towary, które jak obawia się UE, mogą być przewożone z Wielkiej Brytanii przez Irlandię Północną do Republiki Irlandii i dalej do reszty UE bez uiszczenia właściwych unijnych taryf celnych.

Protokół zawiera postanowienie dotyczące pobierania opłat celnych za te towary. Obawiano się, że duża część towarów przewożonych z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej mogłaby w ten sposób zostać objęta taryfami celnymi. Jednak jak podała BBC, powołując się na brytyjskie źródła rządowe, uzgodniony z UE system zaufanych handlowców zwolni z opłat do 98 proc. towarów.

Problem "towarów zagrożonych" zostałby prawie całkowicie rozwiązany, gdyby doszło do zawarcia umowy handlowej między UE a Zjednoczonym Królestwem, eliminującej taryfy celne na wszystkie towary, ale wciąż nie wiadomo, czy taka umowa zostanie zawarta. W przypadku braku umowy handlowej system oparty na zaufanych handlowcach zminimalizowałby ten problem.

W związku z tymi uzgodnieniami brytyjski rząd zobowiązał się do usunięcia spornych klauzul z projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, które dotyczyć miały właśnie m.in. "towarów zagrożonych".

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ kib/