Globalna porażka dyplomatyczna sprawiła, że pandemia się pogorszyła [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2022, 05:43
Załamanie globalnej współpracy doprowadziło do tego, że pandemia była „znacznie gorsza”, a COVID-19 to nadal zagrożenie dla świata  – ocenił Jeremy Farrar, brytyjski badacz, ekspert ds. chorób zakaźnych oraz dyrektor organizacji Wellcome Trust.

Farrar zrezygnował w ubiegłym roku ze stanowiska doradcy rządu Wielkiej Brytanii  – przypomina Reuters. Ekspert skrytykował działania światowych przywódców w odpowiedzi na sytuację związaną z koronawirusem.

Pandemia pogorszyła się, moim zdaniem, przez katastrofalną porażkę globalnej dyplomacji”– stwierdził brytyjski badacz. „Nie mam wątpliwości, że geopolityka 2020 r. uczyniła tę pandemię znacznie gorszą, niż powinna być" – dodał.

Misja w Wuhan bez sukcesu 

Pierwsza osoba, u której oficjalnie potwierdzono zakażenie koronawirusem, zmarła 9 stycznia 2020 r.  w  Wuhan. Na początku 2021 r. naukowcy pracowali w chińskim mieście z misją, której celem było odnalezienie odpowiedzi na pytanie o genezę COVID-19. Działania zakończyły się jednak niepowodzeniem. To, skąd wziął się wirus, który doprowadził do śmierci milionów osób, nie wiadomo do tej pory.

Jeremy Farrar stwierdził, że cała sytuacja oznacza trudności w wyjaśnieniu pochodzenia, a świat może nigdy nie poznać prawdy na ten temat. Jego zdaniem SARS-CoV-2 ma naturalne pochodzenie. Jak zaznaczył, nie można wykluczyć też teorii dot. wycieku wirusa z laboratorium.

USA i inne kraje skrytykowały Chiny za opóźnienie ws. przekazania informacji. Wirus miał pojawić się w Państwie Środka już w 2019 roku. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Chiny do tej pory nie przekazały niektórych danych. Informacje mogłyby okazać się pomocne podczas dochodzenia ws. pandemii   przypomina Reuters.

Farrar podkreślił, że bez międzynarodowej współpracy nie można wyjaśnić tej sprawy. „Obawiam się, że jesteśmy dziś narażeni na większe ryzyko niż prawdopodobnie przez całą moją karierę zawodową”   ocenił.

Farrar: Świat zbyt szybko zapomina o koronawirusie 

Brytyjski badacz stwierdził, że jesteśmy teraz „bardzo podatni na dalsze wydarzenia, kolejne zwierzęce wirusy, ponieważ nie mamy żadnej międzynarodowej współpracy w zakresie identyfikacji”.

Świat zbyt szybko próbuje „odejść” od koronawirusa   zauważył Jeremy Farrar. To widać szczególnie po niskim poziomie szczepień przeciw COVID-19 w niektórych państwach.

W styczniu brytyjski premier Boris Johnson ogłosił koniec pandemicznych restrykcji w Anglii. Farrar zdradził, że gdyby pracował jeszcze z rządem, doradziłby bardziej ostrożne działania w tej kwestii.

Z kolei brytyjski minister zdrowia Sajid Javid w ubiegłym miesiącu powiedział, że społeczeństwo musi nauczyć się żyć z koronawirusem w taki sam sposób jak z grypą. Polityk zapowiedział, że tej wiosny będzie tworzony „długoterminowy plan na życie z COVID-19”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Reuters
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj