Chaos w naddunajskich portach w Rumunii. Na statkach brakuje żywności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 maja 2022, 22:19
Rumunia
shutterstock
Rosyjska inwazja na Ukrainę doprowadziła do chaosu w naddunajskich portach w Rumunii. Od wielu dni ok. 90 statków oczekuje na Morzu Czarnym na wpłynięcie do Suliny, jednego z głównych portów rzecznych w tym rejonie kraju - informuje we wtorek rumuńska agencja Agerpres.

Według Agerpres na wpłynięcie do Suliny wciąż oczekują jednostki, które pojawiły się na Morzu Czarnym przed prawie dwoma tygodniami.

"Załogi kilku oczekujących statków borykają się z problemami związanymi z brakiem zaopatrzenia w żywność i wodę pitną" - odnotowała agencja.

Cytowana przez Agerpres szefowa Administracji Dolnego Dunaju (AFDJ) w Gałaczu Angela Ivan tłumaczy, że długie kolejki na wejście do Suliny to rezultat niewystarczającej przepustowości portów naddunajskich w stosunku do obecnego zapotrzebowania.

Ivan wyjaśniła, że porty nie radzą sobie z takim ruchem, w związku ze zwiększeniem liczby jednostek, które wskutek blokady ukraińskich portów musiały zmienić trasę. "Teraz długo czekają one na kotwicowiskach na Dunaju, utrudniając ruch innym jednostkom" - dodała. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj