"To absolutny szczyt. Jest wstydem dla naszego kraju, jak wciąż szerzy się wiele antysemickiej mowy nienawiści i pogardy dla ludzi" - komentowała podane w maju statystyki niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser. "Ogromny wzrost" przestępstw antysemickich uznała za najbardziej niepokojącą tendencję całego raportu BKA, w którym skatalogowano ogółem ponad 55 tys. przestępstw motywowanych politycznie do których doszło w 2021 r. (ich łączna liczba wzrosła o 23,17 proc. w porównaniu z 2020 r.).

Około 61 proc. przestępstw antysemickich w 2021 r. w Niemczech to nawoływanie do nienawiści (wzrost o 40 proc.), z czego połowa została popełniona w internecie. 64 czyny zakwalifikowano jako przestępstwa z użyciem przemocy (w 2021 r. było ich 57), z których 51 obejmowały uszkodzenie ciała (w 2021 r. odnotowano taką samą liczbę).

Reklama

Według BKA 84,31 proc. przestępstw o charakterze antysemickim było powiązanych z prawicowym radykalizmem (wzrost o 14,75 proc. w stosunku do 2021 r.). Liczba antysemickich przestępstw wiązanych z "obcą ideologią" wzrosła jednak przez rok o 217,5 proc., a tych łączonych z "ideologią o podłożu religijnym" o 83,9 proc.

To "haniebne, w jaki sposób ludobójstwo europejskich Żydów zostało zbagatelizowane przez niektórych przeciwników pandemii, którzy przypinali sobie żółtą gwiazdę" - mówiła Faeser. Niemiecka minister spraw wewnętrznych zaznaczyła też problem „coraz bardziej widocznych i głośnych przejawów antysemityzmu pod wpływem islamistów, którzy otwarcie propagują w Niemczech nienawiść do Żydów i Izraela”.

Wzrost przestępstw antysemickich jest przerażający; pozytywną tendencją jest jednak wzrastająca chęć ofiar i świadków do zgłaszania takich czynów, co wynika z lepszych procedur prawnych dotyczących karania incydentów antysemickich - komentował na łamach "Die Welt" komisarz rządu federalnego do spraw antysemityzmu Felix Klein.

Centrum Badań i Informacji o Antysemityzmie (RIAS) odnotowało w 2021 r. w Niemczech 2738 incydentów antysemickich, rok wcześniej było ich 1909 - wynika z przedstawionego pod koniec czerwca raportu rocznego organizacji. Wśród opisanych w 2021 r. zdarzeń były 63 ataki i sześć przypadków skrajnej przemocy.

Ośrodek zwraca uwagę, że prawie jedna trzecia wszystkich incydentów antysemickich miała związek z pandemią COVID-19, to m.in. szerzenie narracji spiskowych, ale także relatywizacja Holokaustu, przejawiająca się np. w noszeniu żółtych gwiazd przez przeciwników szczepień. Drugim czynnikiem wpływającym na wzrost takich czynów była eskalacja konfliktu palestyńsko-izraelskiego w Strefie Gazy wiosną 2021 r. Przyczyniła się do wzrostu incydentów antysemickich łączonych z antysemityzmem wymierzonym w państwo Izrael; odnotowano 723 takie przypadki, blisko dwa razy więcej niż w 2020 r. - informuje RIAS.

Według ośrodka około połowa wszystkich zarejestrowanych incydentów - 54 proc. - nie może być przypisana do jednoznacznego światopoglądu. Tam, gdzie było to możliwe do ustalenia, najliczniejszą grupę stanowił prawicowy ekstremizm - 17 procent.(PAP)