Kanadyjskie części w irańskich dronach używanych przez Rosję. Firma: Nie handlujemy ani z Rosją, ani z Iranem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 grudnia 2022, 09:06
 flagi narodowe, Kanada
<p>Kanadyjskie części w irańskich dronach używanych przez Rosję. Firma: Nie handlujemy ani z Rosją, ani z Iranem</p>/Shutterstock
W irańskich dronach używanych przez rosyjską armię w atakach na Ukrainę znaleziono części wytwarzane przez kanadyjskiego producenta – poinformował w niedzielę dziennik „The Globe and Mail” na swojej stronie internetowej.

Według StateWatch, ukraińskiego think-tanku, w irańskich dronach Shahed 136 kupowanych przez Rosję do ataków na Ukrainę są części anten produkowane przez firmę z Ottawy Tallysman Wireless. Firma podkreśla, że nie sprzedawała produkowanych przez siebie części ani Iranowi, ani Rosji, poinformował „The Globe and Mail”.

Firma jest świadoma problemu

Drony Shahed 136 są przez Rosję używane do ataków na wrażliwą infrastrukturę cywilną i cele wojskowe, ulegają zniszczeniu w chwili wybuchu przenoszonego ładunku. W połowie listopada br. Shahed Aviation Industries produkująca drony Shahed-136 została objęta kanadyjskimi sankcjami.

Cytowany przez „The Globe and Mail” prezes Tallysman Wireless Gyles Panther powierdził, że firma jest świadoma problemu, nie sprzedaje swoich produktów ani do Iranu, ani Rosji, nie zezwala też na sprzedaż do krajów trzecich, które handlują z krajami podlegającymi sankcjom. Dodał, że firma współpracuje z kanadyjskimi służbami granicznymi i innymi agencjami rządowymi i uznał, że prawdopodobnie części zostały nabyte przez pośredników – napisał dziennik.

Produkty nieobjęte zakazem eksportu

„The Globe and Mail” podkreślił, że kanadyjska firma jest jedną z wielu zachodnich firm, których wyroby trafiły do Iranu czy do Rosji mimo sankcji. Często chodzi o produkty wykorzystywane w systemach niezwiązanych z wojskiem i nieobjętych zakazem eksportu. Przypomniano też o sierpniowym brytyjskim raporcie Royal United Services Institute nt. wykorzystania przez Rosję części elektronicznych pochodzących przynajmniej z dziewięciu krajów zachodnich.

StateWatch to istniejąca od stycznia 2018 r. ukraińska organizacja pozarządowa, pracująca nad regułami działania rządu i korupcją. Obecnie jednym z jej projektów jest TrapAgressor, w ramach którego ujawniane są metody obchodzenia zachodnich sankcji nakładanych na Rosję po ataku na Ukrainę. Raport z lipca br. ujawnił 31 takich metod, identyfikowane są kolejne.

Z Toronto

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj