Zełenski złagodził krytykę szczytu NATO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lipca 2023, 07:45
Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak, prezydent USA Joe Biden, premier Włoch Giorgia Meloni, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na szczycie w Wilnie
Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak, prezydent USA Joe Biden, premier Włoch Giorgia Meloni, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na szczycie w Wilnie/PAP
Państwa G7 zapowiedziały, że udzielą Kijowowi gwarancji: dotychczasowa pomoc wojskowa, finansowa i dyplomatyczna nabierze formy stałej, aż do wejścia Ukrainy do Sojuszu.

Podczas drugiego dnia szczytu Sojuszu Północno- atlantyckiego w Wilnie Ukraina otrzymała obietnicę gwarancji od państw grupy G7, że dotychczasowa pomoc wojskowa, finansowa i dyplomatyczna przybierze formę stałą. Konkrety zostaną ustalone w najbliższych tygodniach. Do tak określonych gwarancji będą mogły się przyłączyć inne chętne kraje. Prezydent Wołodymyr Zełenski znacznie złagodził swoją krytykę z wtorku, gdy określił brak zaproszenia do akcesji dla Ukrainy mianem absurdu.

Po przyjeździe na drugi dzień szczytu Zełenski powiedział, że ma trzy priorytety: uzgodnienie nowych pakietów pomocy wojskowej, ustalenie, jakie warunki zaproszenia do akcesji mają na myśli państwa członkowskie, oraz uzyskanie gwarancji bezpieczeństwa na drodze do NATO. Kijowowi nie zależało na zapisach, że partnerzy zapewnią Ukrainie bezpieczeństwo, tylko na gwarancjach rozumianych jako stworzenie stałego mechanizmu dostaw broni i pomocy finansowej oraz obietnicy kontynuacji polityki sankcji wobec Rosji. I to się udało, choć na razie w formie deklaracji politycznej. Zełenski wróci do Kijowa także z kolejnymi pakietami dostaw broni, m.in. od Francji i Niemiec, oraz z memorandum w sprawie szkoleń pilotów F-16.

Treningi, w które będzie zaangażowanych 11 państw NATO, w tym Polska, ruszą tego lata, a po nich Ukraińcy otrzymają w końcu samoloty. – Efekty szczytu są świetne, a gdybyśmy dodatkowo otrzymali zaproszenie, byłyby idealne. Rozumiemy, że ktoś się boi mówić o członkostwie, bo nikt nie chce wojny światowej – mówił prezydent Ukrainy. We wtorek NATO zrezygnowało z wymogu przyznania i realizacji Planu działań na rzecz członkostwa, co ma skrócić drogę Ukrainy do Sojuszu tak, jak skróciło drogę Finlandii i Szwecji. Zarazem jednak, ze względu na opory Niemiec i USA, nie zdecydowano się na przedstawienie ram czasowych procedury, zapisując, że przyjęcie Ukrainy będzie możliwe, jeśli członkowie NATO uznają, że Kijów spełnił warunki wstępne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj