W Indonezji grasuje tygrys ludojad. Już dwie ofiary śmiertelne

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
14 marca 2024, 10:03
Tygrys
Tygrys/Shutterstock
Pracownicy parku narodowego na indonezyjskiej Sumatrze usiłują schwytać tygrysa, który od lutego dwie osoby zabił, a cztery zaatakował. Po poniedziałkowym ataku na rolnika dziesiątki wściekłych mieszkańców regionu podpaliły siedzibę strażników w parku narodowym Bukit Barisan w prowincji Lampung.

"Uważamy, że ataki na ludzi nie są dziełem tylko jednego kota" – powiedział strażnik z parku narodowego cytowany przez AFP. Dziesięcioosobowy zespół od czwartku tropi tygrysy i - jak domagali się tego mieszkańcy okolicznych wsi - zastawia pułapki.

Tygrysy są największymi ze współcześnie żyjących dzikich kotów. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody ocenia, że tygrys sumatrzański należy do gatunków krytycznie zagrożonych. Na wolności żyje mniej niż 400 osobników, zagrożonych przez kłusowników oraz kurczenie się niszczonego przez człowieka naturalnego środowiska. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj