Izraelczycy chcą przedterminowych wyborów. "Bibi" z władzą żegnać się nie zamierza

Premier Binjamin Netanjahu z żołnierzami stacjonującymi w Jerozolimie, 25 grudnia 2023 r.
Premier Binjamin Netanjahu z żołnierzami stacjonującymi w Jerozolimie, 25 grudnia 2023 r./Getty Images
Izraelczycy coraz głośniej domagają się przedterminowych wyborów. Ale „Bibi” z władzą żegnać się nie zamierza.

Rząd Binjamina Netanjahu prowadzi dziś wojnę na kilku frontach: główny to Strefa Gazy, ale – z mniejszą intensywnością – walki trwają również na Zachodnim Brzegu i na granicy z Libanem. Dla samego „Bibiego” kluczowa batalia toczy się jednak w kraju. Od kilku miesięcy Izraelczycy regularnie wychodzą na ulice, aby protestować przeciwko jego rządom, blokują autostrady i ścierają się z policją. – Gdziekolwiek spojrzeć, tam chaos. To efekty polityki władzy. Chaos to tak naprawdę jej główna polityka – przekonywała na ubiegłotygodniowej demonstracji w Jerozolimie jedna z organizatorek, Tovah Sheleg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj