Wśród poprawek do konstytucji z 1814 roku znalazł się zapis, że sędziów Sądu Najwyższego nie można odwołać przed ukończeniem 70. roku życia. Ma to zapobiegać obniżeniu tej granicy wieku na mocy innych przepisów w celu zmiany składu Sądu Najwyższego.

Część zmian ma charakter bardzo podstawowy

Zdecydowano także o ustanowieniu górnej liczby 22 sędziów w tym gremium, by uniemożliwić "dokooptowanie kolejnych". Ustawa zasadnicza wspomina po raz pierwszy również o istnieniu niezależnej rady, która rekomenduje rządowi sędziów przed ich powołaniem.

Reklama

Część zmian ma charakter bardzo podstawowy, na przykład wpisano do ustawy zasadniczej podział sądów na pierwszej instancji, apelacyjne oraz Sąd Najwyższy. Ponadto dodano, że norweskie władze mają obowiązek zapewnienia wymiarowi sprawiedliwości niezależnego wsparcia administracyjnego.

Zmiana norweskiej konstytucji weszła w życie we wtorek po głosowaniu w parlamencie. Poprawki musiało poprzeć dwie trzecie parlamentarzystów przy obecności co najmniej dwóch trzecich pełnego składu izby. Prace nad zmianami rozpoczęły się jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu, co jest prawnym wymogiem.

"Widzieliśmy w Polsce, na Węgrzech i w USA, jak sądy znalazły się pod presją (rządzących)"

Według reprezentującego Partię Konserwatywną deputowanego Petera Frolicha największa zmiana norweskiej konstytucji od jej uchwalenia była konieczna, gdyż "widzieliśmy w Polsce, na Węgrzech i w USA, jak sądy znalazły się pod presją (rządzących)". "Mogą nimi być populiści lub ktoś inny próbujący przejąć kontrolę" - podkreślił Frolich. Parlamentarzysta Frode Jacobsen z Partii Pracy zauważył, że prawnicy z innych krajów byli zaskoczeni, że w Norwegii tak słabo chroniona jest w prawie niezawisłość sądownictwa.

Parlamentarzyści do norweskiej ustawy zasadniczej wpisali również m.in. zapis mówiący o tym, że każdy obywatel ma prawo do mieszkania.

Norwegia 17 maja na pamiątkę uchwalenia w tym dniu w 1814 roku konstytucji obchodzi święto narodowe, będące dniem wolnym od pracy. Norwegowie obchodzą je, uczestnicząc w paradach przebrani w stroje ludowe.

Daniel Zyśk