Kraje UE boją się konfliktu z USA na szczycie NATO. Z tego powodu odwlekają ważną decyzję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 maja 2025, 08:15
Flagi USA i UE Stany Zjednoczone Unia Europejska
Kraje UE boją się konfliktu z USA na szczycie NATO. Z tego powodu odwlekają ważną decyzję/Shutterstock
Państwa Unii Europejskiej boją się konfliktu z Donaldem Trumpem, do którego może dojść w czerwcu w czasie szczytu NATO w Hadze. Z tego powodu kraje Wspólnoty zaapelowały do Komisji Europejskiej, aby wstrzymała się z nakładaniem ceł odwetowych na USA, aby nie prowokować napięć przed i w czasie szczytu NATO.

Apel państw UE do KE

Dyplomaci i urzędnicy poinformowali brytyjską gazetę, że rządy państw unijnych wzywają Komisję Europejską, aby unikała antagonizowania Białego Domu w okresie poprzedzającym szczyt Sojuszu w Hadze, który odbędzie się 24 i 25 czerwca. Działania te mają polegać m.in. na unikaniu publicznych dyskusji na temat amerykańskiej polityki handlowej oraz na niekrytykowaniu podejścia USA do Ukrainy czy amerykańskich zapowiedzi w sprawie anektowania Grenlandii.

Jak poinformował "FT", europejscy przywódcy rozmawiali też z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte na temat tego, jak udobruchać prezydenta USA podczas szczytu, oraz wezwali Ruttego do ograniczenia programu czerwcowego spotkania do niezbędnego minimum.

"Ogromna nerwowość"

Cytowany przez dziennik urzędnik unijny wysokiej rangi powiedział, że "przed spotkaniem w Hadze panuje ogromna nerwowość". "Ogólne nastawienie jest takie, żeby zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby (Trumpa) tam ściągnąć, powiedzieć mu to, co chce usłyszeć, i wypuścić go stamtąd bez żadnej katastrofy" – podkreślił.

Według gazety wielu europejskich liderów obawia się powtórki szczytu NATO z 2018 r., kiedy to Trump przejął kontrolę nad drugim dniem rozmów i zagroził wycofaniem USA z Sojuszu.

UE i NATO to odrębne organizacje, ale 23 państwa europejskie należą do obu tych organizacji. Ponadto Rutte utrzymuje bliskie relacje zawodowe z przewodniczącą Komisji Europejską Ursulą von der Leyen – zwrócił uwagę "FT".(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj