Chce zlikwidować bank centralny i zastąpić peso dolarem. Zostanie nowym prezydentem Argentyny?

Buenos Aires, Argentyna
Buenos Aires, Argentyna/ShutterStock
Javier Milei stał się nagle znany w świecie, a powiedział tylko, że banku centralnego pod jego rządami w Argentynie nie będzie. Po co, skoro peso przejdzie do historii w wyniku dolaryzacji, więc pieniądze „produkowane” będą w USA.

Można zakładać, że to przedwyborcza szarża najpoważniejszego pretendenta do prezydentury, lecz jeśli Milei wygra 22 października (lub w drugiej turze), może bardzo zaskoczyć sceptyków. Mnóstwo jego rodaków ma dość kryzysu, długów, inflacji, braku perspektyw, więc zgoda na ekscentryczne posunięcia jest prawdopodobna.

Już dobrze ponad 100 lat temu mieszkańcy tego kraju mówili „Argentina Potencia”, „Moc Argentyny”, i pamiętają to hasło do dziś. Obcokrajowcom trudno wejść w ich położenie, bo w czasach współczesnych nie znajdzie się drugiego kraju, który w ciągu 70 lat tak widowiskowo stoczył się ze szczytów bogactwa w krąg bankrutów. 

 

Treść całego tekstu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Jan Cipiur
Jan Cipiur
Członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Przez ponad pół wieku dziennikarz, redaktor, przedsiębiorca, wydawca periodycznych publikacji informacyjno-analitycznych o gospodarce, sekretarz zarząd PKN Orlen. Obecnie publicysta ekonomiczny.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChce zlikwidować bank centralny i zastąpić peso dolarem. Zostanie nowym prezydentem Argentyny? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj