Zachód pod presją. Brytyjski generał: rosyjskie nakłady na Flotę Północną nie maleją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lutego 2026, 14:09
Russian,Navy,Project,949am,Submarine.,Orel.,Oscar-ii,Class,Submarine.,Naval
Zachód pod presją. Brytyjski generał: rosyjskie nakłady na Flotę Północną nie maleją/Shutterstock
Rosyjskie nakłady na rozwój Floty Północnej nie maleją, mimo przedłużającej się wojny w Ukrainie — poinformował we wtorek dowódca brytyjskiej Royal Navy, gen. Gwyn Jenkins. Zaznaczył też, że agresywne działania Moskwy stawiają Zachód przed trudnym wyzwaniem.

Rosja nie zmniejsza nakładów na Flotę Północną

- Rosyjskie inwestycje w Flotę Północną, w szczególności w potencjał podwodny, pozostają na niezmienionym poziomie. Pomimo ogromnych kosztów w postaci zasobów krajowych i krwi, jakie poniosła Rosja w wyniku swojej skandalicznej inwazji na Ukrainę, kraj ten nadal inwestuje środki w Flotę Północną i potencjał podwodny - powiedział Jenkins w Paryżu podczas konferencji Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI), poświęconej zagadnieniom dotyczących sytuacji na morzach.

Test dla potencjału Zachodu

Jenkins, który występował na konferencji wraz z dowódcami marynarek wojennych Stanów Zjednoczonych, Francji, Włoch i Holandii, powiedział, że działania Rosji stanowią test dla potencjału Zachodu, biorąc pod uwagę czas potrzebny na modernizację, budowę i rozwój nowych okrętów w szybko zmieniającym się środowisku technologicznym.

Rosja staje się coraz bardziej zuchwała

W podobnym tonie wypowiedział się wiceadmirał Harold Liebregs, dowódca Królewskiej Marynarki Wojennej Holandii, mówiąc, że Rosja staje się coraz bardziej zuchwała na Morzu Północnym. Jak dodał, strona rosyjska monitoruje ważną infrastrukturę, prawdopodobnie przygotowując się do dalszych działań.

- Widzimy statki obsługujące drony, które przelatują nad naszym terytorium, oraz flotę cieni, czyli Ciemną Flotę. Ta flota napędza rosyjską gospodarkę wojenną, wykorzystując statki, które są źle utrzymane, nie są ubezpieczone i stwarzają różnego rodzaju problemy na naszym cennym Morzu Północnym – zaalarmował Liebregs.

- Myślę, że najważniejsze jest to, że nie powinniśmy akceptować tego jako nowej normy, ponieważ spycha nas to do pozycji, w której mamy mniejszą swobodę manewru, a to tworzy mniej korzystną sytuację strategiczną - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj