Izraelskie firmy eksportowały przede wszystkim: systemy radarowe i elektroniczne systemy bojowe (16 proc. krajowego eksportu w tej dziedzinie); amunicję (16 proc.); samoloty załogowe i elektronikę lotniczą (13 proc.); komponenty obserwacyjne i optoelektronikę (13 proc.); pociski, rakiety i systemy obrony przeciwlotniczej (10 proc.); stacje uzbrojenia i wyrzutnie rakietowe (8 proc.); systemy zapewniające łączność na polu walki (8 proc.); drony (6 proc.), systemy wywiadowcze (5 proc.).

Jak podał resort, 44 proc. izraelskich produktów trafiło do regionu Azji i Pacyfiku, czyli o 41 proc. więcej niż w 2019 r., w dalszej kolejności do krajów europejskich i północnoamerykańskich. Nowe rynki otworzyło przed Izraelem podpisanie w 2020 r. porozumień pokojowych ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem.

Broń trafiła m.in. do Azerbejdżanu

Pomimo deklaracji ministra obrony Beniego Ganca, twierdzącego, że "nie sprzedajemy broni krajom łamiącym prawa człowieka", Izrael dostarczył broń kilku takim państwom, m.in. Azerbejdżanowi. W latach 2016-2020 zakupy z Izraela stanowiły 60 proc. importu broni do Azerbejdżanu, który nabył w Izraelu broń o wartości 740 mln dolarów, według danych zebranych przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI).

Podczas ostatniej odsłony walk między Azerbejdżanem a Armenią w spornym regionie Górskiego Karabachu siły azerskie użyły przeciwko siłom ormiańskim izraelskiej amunicji kasetowej i dronów Harop.

Zdaniem ministerstwa obrony w ciągu nadchodzących trzech lat spodziewane jest zmniejszenie budżetów obronnych w wielu krajach z powodu pandemii, a tym samym zmniejszenie izraelskiego eksportu. W latach 2015–2019 stanowił on 3 proc. całkowitego globalnego eksportu broni według danych SIPRI. W okresie tym Izrael był ósmym co do wielkości dostawcą broni na świecie - obecnie jest 12 - a jego eksport był o 77 proc. wyższy niż w latach 2010–2014.

Joanna Baczała (PAP)