W Polsce mogą powstać trzy fabryki amunicji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2023, 07:50
Amunicja
Amunicja/ShutterStock
Wojna wyczerpuje zasoby wielkokalibrowych pocisków i rakiet, a wszystkie kraje będą ich potrzebować przez długie lata, by odbudować zapasy.

Od wybuchu ponad rok temu regularnej wojny ukraińska artyleria wystrzelała już ponad 1 mln pocisków. Zużyła swoje zapasy, a teraz korzysta z tego, co dostarczą zachodni sojusznicy. W miarę przestawiania się obrońców ze sprzętu posowieckiego na zachodni, coraz bardziej potrzeba pocisków 155 mm. A zasoby i możliwości produkcyjne są ograniczone.

– Szczególnie istotne jest zwiększenie produkcji amunicji. To kwestia, którą sojusznicy zajmują się już od jakiegoś czasu – mówił Jens Stoltenberg, sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego, przed ubiegłotygodniowym spotkaniem ministrów obrony państw członkowskich. Josep Borrell, szef unijnej dyplomacji, zapowiedział, że UE przeznaczy w najbliższym czasie 2 mld euro na amunicję – 1 mld na zakupy dla Ukrainy i 1 mld na uzupełnienie zapasów przez kraje, które już przekazują pociski.

Obecnie zachodni sojusznicy produkują jednak znacznie mniej, niż zużywa Ukraina. Sięgają po żelazne zapasy. Na przykład Stany Zjednoczone przekazały część amunicji ze swojego magazynu w Izraelu, co zaniepokoiło rząd w Tel Awiwie.

CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj