"Wojna na Ukrainie stała się bitwą na amunicję" – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na ceremonii podpisania porozumienia w siedzibie sojuszu w Brukseli.
NATO zawarło porozumienie w imieniu kilku sojuszników, którzy albo przekażą pociski Ukrainie albo wykorzystają je do uzupełnienia wyczerpanych zapasów.
Urzędnik NATO powiedział agencji Reutera, że w ramach kontraktu prawdopodobnie zakupionych zostanie około 220 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej, a pierwsze dostawy spodziewane są pod koniec 2025 r. Według źródła Reutera amunicję dostarczą francuski producent broni Nexter i niemiecki Junghans.
Pociski 155 mm są wykorzystywane w precyzyjnej artylerii dalekiego zasięgu. Są na przykład używana w polskich armatohaubicach Krab, które zostały przekazane stronie ukraińskiej.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgłosił zapotrzebowanie na te pociski podczas swojej wizyty w Brukseli w ubiegłym roku.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
