Gerbera, czyli nowa rosyjska broń. Tani dron z pianki osłabia ukraińską obronę przeciwlotniczą

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 września 2025, 10:16
[aktualizacja 10 września 2025, 10:17]
Gebera/zdj. z platformy Telegram
Gebera/zdj. z platformy Telegram/Telegram
Rosja wprowadziła w 2024 r. do masowej produkcji nowy typ drona - Gerberę. Mimo że jest wykonany z pianki i sklejki, a jego możliwości bojowe są ograniczone, stanowi poważne zagrożenie dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Dron ten jest mniej znany niż bardziej popularne drony Geran-2/Shahed-136, ale jego nazwa coraz częściej pojawia się w mediach. To drony tego typu wlatują nad Polskę, dlatego warto przyjrzeć się stosowanym w nim rozwiązaniom i taktyce jego użycia.

Prosta konstrukcja, skuteczne działanie

 Gerbera, dron którego nazwa zgodnie z rosyjską tradycją pochodzi od kwiatu, został po raz pierwszy zestrzelony nad Ukrainą w lipcu 2024 roku. Gerbera ma rozpiętość skrzydeł około 2,5 metra i długość kadłuba nieco ponad 2 metry. Jest napędzany śmigłem i wyposażony w kompaktowy silnik spalinowy. Szacuje się że dron ten ma co najmniej 300 km zasięgu. Dron jest produkowany w zakładach w specjalnej strefie ekonomicznej Alabuga, gdzie powstają również rosyjskie Geran-2 czyli produkowane na licencji irańskie Shahedy. Jego konstrukcja jest niezwykle prosta - kadłub wykonano z pianki polistyrenowej i sklejki, a wykorzystana elektronika jest dostępna komercyjnie. Pianka plastikowa to materiał znany z lekkości i przezroczystości dla fal radiowych. Nie jest to jednak materiał zbyt trwały, Jednak w przypadku dronów kamikaze nie jest wymagane długotrwałe działanie; ich główną funkcją jest wykonanie jednego lotu w całym okresie użytkowania, co sprawia, że koszt i łatwość produkcji są głównymi priorytetami. Wszystko to sprawia, że szacowany koszt produkcji Gerbera jest dziesięciokrotnie niższy niż w przypadku Geran-2, który i tak jest stosunkowo tanim dronem. 

Gebera drone, dron Gerbera
Stracony przez Ukrainę dron. Widoczny tani chiński silnik/ zdjęcia ukraińskiego wywiadu wojskowego/gur gov ua

Zwiadowca, kamikadze i wabik

Gerbera występuje w trzech wersjach: zwiadowczej , bojowej oraz jako dron-wabik. 

Wersja zwiadowcza rejestruje m.in. użycie przeciwko niej obrony przeciwlotniczej i rejestruje jej pozycje. Zbiera także informacje o użytych przeciwko dronom środkach walki radiowoelektronicznej. Dzięki temu następne fale ataku będą mogły zmienić trasę by ominąć ukraińską obronę. Istnieją niepotwierdzone informacje, że niektóre "Gerbery", działające jako zwiadowcy radioelektroniczni i fałszywe cele, jeśli nie zostaną zestrzelone nad Ukrainą - wracają całe z powrotem do późniejszej pracy. Jeśli ta informacja się potwierdzi, stanie się to kolejnym etapem rozwoju taktyki użycia tanich dronów.

Wersja bojowa (dron kamikadze) przenosi około 10 kg materiału wybuchowego i jest sterowana ręcznie przez operatora poprzez transmisję obrazu z kamery, co zmniejsza zasięg tej wersji. Dron może wykorzystywać ukraińskie sieci komórkowe 4G do przekazywania danych, co znacząco zwiększa jego możliwości zwiadowcze i zasięg. Podobnie ukraińskie karty SIM znajdowano w dronach-kamikadze  Geran-2 już w listopadzie 2023 roku.

Główną rolą Gerbery jest jednak przeciążanie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Rosjanie wysyłają tanie drony-wabiki w pierwszej fali ataku, zmuszając Ukraińców do zużywania drogiej amunicji przeciwlotniczej. Dodatkowo, każde użycie systemów obrony przeciwlotniczej ujawnia ich pozycję. Warto zauważyć że Ukraina również posługuje się podobną taktyką i razem z droższymi dronami Lutyj wysyła tanie drony wabiki Rubaka. Nawet do 30% atakujących dronów stanowią cele pozorne.

W sieci krążą nieoficjalne zdjęcia znalezionego 10 września drona to prawdopodobnie właśnie Gerbera.
W sieci krążą nieoficjalne zdjęcia znalezionego drona. Wygląda jak tani dron-wabik np. Gerbera.

Przyszłość wojen dronów 

Według rosyjskich źródeł, w pierwszym kwartale 2025 roku produkcja tych dronów ma osiągnąć poziom 3000 sztuk miesięcznie. Dodatkowo, trwają prace nad wykorzystaniem Gerber w formacji roju, co mogłoby jeszcze bardziej zwiększyć ich skuteczność. Dla Ukrainy oznacza to rosnące wyzwanie, szczególnie w kontekście niepewności co do dalszych dostaw zachodnich systemów obrony przeciwlotniczej i amunicji.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj