Francja kontra Polska i Holandia: burzliwy konflikt o finansowanie uzbrojenia spoza UE

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
11 stycznia 2025, 08:38
Czołgi Leopard 2A5 przygotowane do głębokiego brodzenia.
Polska prezydencja w UE będzie odpowiedzialna za zorganizowanie rozmów dotyczących finansowania unijnej zbrojeniówki. Na zdjęciu polskie czołgi Leopard/18 Dywizja Zmechanizowana
Czy europejskie kraje staną po stronie Węgier i Polski, które dążą do finansowania uzbrojenia spoza UE aż w 35 proc.? To propozycja, która wywołuje napięcia z Francją, która nie chce ustąpić w kwestii wspierania jedynie miejscowego przemysłu. Już 3 lutego szefowie państw będą musieli zdecydować, czy Stany Zjednoczone i Wielka Brytania będą dostarczycielem sprzętu dla UE.

Propozycje finansowania uzbrojenia spoza UE

Wówczas będzie jasne, czy utrzyma się propozycja, by 35 proc. unijnych pieniędzy przeznaczonych na uzbrojenie mogło trafiać na sprzęt spoza UE.

Chodzi o (EDIP). Projekt rozporządzenia ustanawiający przejęła od Węgrów . Od przyszłego tygodnia w będą nad nim prowadzone dalsze prace w grupie roboczej. Nie obejmie to najbardziej spornego elementu dotyczącego tego, jaki odsetek będzie można przeznaczać na , zwłaszcza i . Propozycja Węgier zakładała, by było to 35 proc. Pozostałe 65 proc. miałoby pójść na .

Według unijnego źródła to, czy kompromis ten się utrzyma, rozstrzygnie się na najwyższym politycznym szczeblu w UE. Kwestią finansowania zajmą się szefowie państw i rządów na nieformalnym posiedzeniu Rady Europejskiej, które zostało zwołane na 3 lutego w Belgii.

Wyzwania dla unijnego finansowania obronności

Do unijnego szczytu dojdzie już po , który jeszcze jako prezydent elekt wysunął żądanie, by przeznaczały na zbrojenia zamiast obecnych 2 proc. PKB - 5 proc. "Wszyscy czekają oczywiście na to, co wydarzy się po 20 stycznia i jak dalej potoczy się dyskusja o obronności wśród unijnych liderów" - powiedział rozmówca PAP w Brukseli.

Na dopuszczeniu ograniczonej możliwości finansowania z unijnych pieniędzy wyrobów obronnych spoza UE zależało i Z kolei , która ma , chce, by z unijnej kasy finansowany był wyłącznie sprzęt europejski.

EDIP ma być formą "doładowania" dla . Na razie program ma dość skromne finansowanie, bowiem w rozporządzeniu zaplanowano jedynie 1,5 mld euro, ale wiele stolic chce znaczącego zwiększenia unijnego finansowania obronności. Również o tej kwestii przywódcy 27 państw członkowskich mają rozmawiać na szczycie 3 lutego.

Celem EDIP: Współpraca i innowacje w UE

EDIP ma ustanowić model i krajów stowarzyszonych oraz , również na przyszłość. Rozporządzenie ustanawia zasady dotyczące m.in. wspólnych zakupów obronnych, , stworzenia systemu bezpieczeństwa dostaw w UE czy powołania nowych struktur współpracy w sferze produkcji obronnej, która mogłyby korzystać z innowacyjnych instrumentów finansowych.

Komisja Europejska i zasady finansowania z komponentami spoza UE

Kluczowe będzie jednak porozumienie dotyczące wyjątków w zakresie finansowania wyrobów zbrojeniowych z komponentami lub na licencji innych krajów sojuszniczych. Budapeszt, przewodnicząc pracom krajów członkowskich w Radzie UE, położył w listopadzie na stole kompromisową propozycję, zgodnie z którą z pieniędzy z unijnego programu będzie można finansować takie produkty obronne, w których może wynosić maksymalnie 35 proc. Pozostałe 65 proc. ma pochodzić jedynie z Unii.

Na dopuszczeniu ograniczonej możliwości finansowania z pieniędzy unijnych produktów obronnych spoza UE zależało Polsce i Holandii. Warszawa i Haga proponowały pewne wyłączenie od zasady 65 proc. przy wyrobach, które szybko się zużywają lub które są pilnie potrzebne. Z kolei Francja, która ma najsilniejszy przemysł obronny w Europie, chce, by z unijnej kasy finansowany był wyłącznie sprzęt europejski.

Stanowisko Francji wobec EDIP i przyszłości programu

We wtorek francuski minister sił zbrojnych Sebastien Lecornu powiedział, że Francja "nie ustąpi" w kwestii tego, by EDIP sprzyjał europejskim producentom broni. Jak dodał, w przeciwnym razie lepiej program po prostu zlikwidować.

Unijne źródła powiedziały PAP, że wypowiedź Lecornu nie jest w zasadzie niczym nowym, ponieważ Francja od początku stała na stanowisku, by pieniądze unijne szły wyłącznie na przemysł europejski. „Rozporządzenie może być przyjęte większością kwalifikowaną, więc Francja teoretycznie nie będzie mogła zablokować EDIP. Ale oczywiście wszyscy liczą się ze zdaniem Paryża w tej kwestii i ostateczny kompromis na pewno będzie to uwzględniać" - podkreśliły.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj