Według państwowego dziennika „Global Times” podpisany we wtorek rozkaz jest oficjalną deklaracją rozpoczęcia ćwiczeń w nowym roku i oznacza, że Chiny będą dalej „chroniły terytorium państwowe, bezpieczeństwo i rozwój pomimo jakichkolwiek zmian”.

Xi nakazał chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW), aby pilnie śledziła rozwój technologii, sztuki wojennej i sytuacji na świecie, wzmocniła ćwiczenia i rozwinęła elitarne siły „zdolne do walki i wygrywania wojen”.

Reklama

Wszyscy żołnierze mają wiernie wprowadzać w życie plany i instrukcje kierownictwa Komunistycznej Partii Chin (KPCh) – podkreślono w rozkazie.

Xi, który kieruje partią od 2012 roku, nadzoruje szeroko zakrojoną modernizację chińskiej armii i zapowiada, że do połowy XXI wieku stanie się ona wojskiem „światowej klasy”. W ostatnich latach zaprezentowano szereg nowych rodzajów uzbrojenia, w tym nowoczesne myśliwce, drony bojowe i rakiety balistyczne.

Wzrost potęgi militarnej Chin wywołuje zaniepokojenie w USA i wśród azjatyckich sąsiadów ChRL. Waszyngton oskarża Pekin o militaryzację kluczowego dla międzynarodowego transportu Morza Południowochińskiego oraz zastraszanie państw, z którymi Pekin spiera się o poszczególne obszary tego akwenu.

Chińskie wojsko nasiliło też w ostatnich latach aktywność wokół Tajwanu, co tamtejsze władze uznają za próbę zastraszenia. Pekin uznaje rządzoną demokratycznie wyspę za część terytorium ChRL i nie wyklucza możliwości użycia siły, by przejąć nad nią kontrolę. Tajwańscy urzędnicy wyrażali obawy, że w ciągu kilku lat Chiny osiągną zdolność do zbrojnego opanowania wyspy.

W czasie pandemii Covid-19 Chiny nasiliły również działania w pobliżu kontrolowanych przez Japonię bezludnych wysp na Morzu Wschodniochińskim, do których Pekin rości sobie pretensje. Japońskie ministerstwo obrony zarzuca Chinom próbę „jednostronnej zmiany statusu quo” na tym morzu.