Wiceprezydent Kolumbii: Wenezuela nie wykorzysta rosyjskiej pomocy wojskowej przeciwko nam

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 lutego 2022, 17:31
Wenezuela, Kolumbia
<p>Wenezuela i Kolumbia</p>/ShutterStock
Rosja obiecała, że sprzęt wojskowy, który podarowała Wenezueli, nie będzie użyty do zaatakowania Kolumbii, destabilizacji Ameryki Łacińskiej, ani nie znajdzie się w rękach nielegalnych grup zbrojnych - poinformowała szefowa kolumbijskiej dyplomacji i wiceprezydent Kolumbii Marta Lucia Ramirez.

"Nie może istnieć nawet najmniejsze ryzyko, że współpraca wojskowa, która istnieje od dłuższego czasu między Rosją a Wenezuelą, może ostatecznie, z powodu niedbalstwa lub z jakiegokolwiek powodu, doprowadzić do tego, że rosyjski sprzęt wojskowy znajdzie się w rękach nielegalnych grup zbrojnych, które są obecne na granicy” – powiedziała Ramirez w poniedziałek wieczorem dziennikarzom po spotkaniu z ambasadorem Rosji w Bogocie Nikołajem Tawdumadze.

"Ambasador Rosji zapewnił nas, że żadna współpraca jego kraju z Wenezuelą nie będzie nigdy wykorzystana do wojskowej akcji przeciwko Kolumbii ani żadnemu innemu krajowi w Ameryce Łacińskiej, ani do zdestabilizowania sytuacji w regionie" - dodała.

Minister obrony Kolumbii Diego Molano oskarżył w czwartek Rosję, że przy jej oraz Iranu technicznej pomocy Wenezuela kieruje swe oddziały wojskowe na granicę, nazywając akcję "mieszaniem się zagranicy". Według Molano Moskwa wspiera grupy zbrojne, które prowadzą na przygranicznych terenach, w tym po kolumbijskiej stronie, operacje zbrojne przeciwko członkom Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Dodał, że podobne działania podejmuje też Iran. Strona rosyjska zanegowała oskarżenia Kolumbii, określając je jako "niewłaściwe i bezpodstawne".

W efekcie walk grup paramilitarnych, głównie partyzantów z kolumbijskiej Armii Wyzwolenia Narodowego (ELN) z członkami FARC na początku stycznia zginęło 30 osób. Obydwie organizacje mają związki z przemytnikami narkotyków.

W walkach tych sojusznikiem partyzantów z ELN są paramilitarne wenezuelskie Patriotyczne Siły Wyzwolenia Narodowego (FPLN). Ta lewicowa organizacja, jak sugerują władze Kolumbii, ma otrzymywać militarne wsparcie od Rosji.

Pod koniec stycznia szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow ogłosił plan zacieśnienia współpracy strategicznej "we wszystkich obszarach bez wyjątku" z Kubą, Wenezuelą oraz Nikaraguą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj