Amerykański wywiad ocenia, że za atakiem na Muratowa stoją służby Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 kwietnia 2022, 19:34
Dmitrij Muratow
<p>Dmitrij Muratow</p>/Wikimedia Commons
Wywiad Stanów Zjednoczonych ocenia, że za atakiem na dziennikarza Dmitrija Muratowa, laureata Pokojowej Nagrody Nobla, stoją rosyjskie służby specjalne - podał dziennik "Washington Post". 7 kwietnia Muratow został oblany czerwoną farbą z acetonem, gdy jechał pociągiem w Rosji.

"Wywiad USA doszedł do wniosku, że incydent był dziełem wywiadu rosyjskiego" - podał "Washington Post" w czwartek, powołując się na przedstawiciela amerykańskiej administracji pragnącego zachować anonimowość. Urzędnik ze względu na zasadę ochrony źródeł nie powiedział, na jakiej podstawie wyciągnięto taki wniosek.

Muratow, szef niezależnej "Nowej Gaziety", został napadnięty w pociągu z Moskwy do Samary. Sprawca oblał go farbą z acetonem, krzycząc: "Muratow, to za naszych chłopców". "Nowaja Gazieta" ustaliła później, że był nim Nikołaj Trifonow, związany z organizacją żołnierzy wojsk powietrznodesantowych Rosji. Trifonow pochodzi z Uzbekistanu; według danych "Nowej Gaziety" mógł w przeszłości walczyć w Czeczenii.

Gazeta zastrzegła, że może nazwać Trifonowa jedynie podejrzanym o atak na Muratowa, bo winę powinien ustalić sąd, ale publikuje jego nazwisko, bo policja rosyjska jest w tej sprawie bezczynna.

22 marca Muratow poinformował, że przekaże swój medal noblowski Ukraińskiemu Funduszowi Pomocy Uchodźcom. Tydzień później "Nowaja Gazieta" zawiesiła działalność. W Rosji wprowadzono w marcu restrykcyjne prawo medialne, zgodnie z którym za tzw. fake newsy dotyczące armii rosyjskiej grozi kara więzienia.

"Nowaja Gazieta" pozostawała ostatnim większym niezależnym środkiem masowego przekazu w Rosji po likwidacji radia Echo Moskwy. Gazeta istnieje od 1993 roku, jej dziennikarką była m.in. Anna Politkowska. Sześcioro pracowników "Nowej Gaziety", w tym Politkowska, zostało zamordowanych z powodu swojej działalności zawodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj