Niemcy nadal są drugim co do wielkości nabywcą rosyjskich paliw kopalnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 marca 2023, 20:59
ropa naftowa, baryłka ropy
ropa naftowa/shutterstock
Mimo nałożonych na Rosję sankcji, paliwa kopalne wydobywane na jej terytorium nadal są atrakcyjnym towarem importowanym przez wiele państw świata. Według szacunków Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę Moskwa zarobiła na ich sprzedaży ponad 315 miliardów dolarów, z czego prawie połowa (149 miliardów dolarów) pochodzi z krajów UE.

Przez niemal cały 2022 rok największym odbiorcą rosyjskich węglowodorów były Chiny, które kupowały przede wszystkim ropę naftową. Od początku wojny w Ukrainie Pekin zapłacił za nią ponad 55 miliardów dolarów.

Na drugim miejscu pod względem wolumenu importu rosyjskich paliw kopalnych znalazły się Niemcy. Największa gospodarka UE w 2022 roku za gaz ziemny zapłaciła ponad 12 miliardów dolarów.

Trzecim co do wielkości nabywcą rosyjskich paliw kopalnych w zeszłym roku była Turcja. Nałożone przez UE embargo na import rosyjskich węglowodorów nie jest dla Ankary wiążące, dlatego już wkrótce Turcja wyprzedzi Niemcy w ilości zakupionych węglowodorów.

Kto kupuje rosyjskie węglowodory?
 / Centre for Research on Energy and Clean Air

Rynek nie lubi próżni

Europa przez lata była uzależniona od dostaw węglowodorów z Rosji. Unijne zakazy i wprowadzenie limitów cenowych doprowadziły do spadku dziennych przychodów ze sprzedaży paliw kopalnych do UE o prawie 85 proc., z 774 mln dolarów w marcu 2022 roku do 119 mln dolarów na dzień 22 lutego 2023 roku.

Lukę po unijnych nabywcach próbują wypełnić Indie, które zwiększyły import paliw kopalnych z 3 milionów dolarów dziennie w dniu inwazji do 81 milionów dolarów dziennie od 22 lutego bieżącego roku. Jednak nawet tak znaczny wzrost wartości zakupionych węglowodorów nie jest w stanie wyrównać brakujących 655 milionów dolarów wynikających z drastycznych redukcji importu przez kraje UE.

Nieszczelne sito sankcji

W szczytowym okresie na sprzedaży paliw kopalnych Rosja zarabiała około 1,17 miliarda dolarów dziennie. Od tego czasu wartość ta spadła o ponad 50 proc. do zaledwie 560 milionów dolarów dziennie.

Moskwa dość skutecznie omija międzynarodowe sankcje i przesyła swoją ropę drogą morską wykorzystując do tego flotę cienia. Obecnie szacuje się, że na rzecz Rosji pracuje około 600 jednostek, czyli około 10 proc. wszystkich dużych tankowców na świecie. Co miesiąc ich liczba wzrasta o koleje 25 - 35 jednostek. Dzięki temu Kreml systematycznie będzie zwiększał swoje dochody ze sprzedaży ropy naftowej i gazu.

źródło: ZeroHedge

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj