Rosyjski pocisk grozy. W ciszy i z zaskoczenia uderzył w miasto

Rosyjski Su-34
Pocisk Grom-E1 wynoszony może być przez bombowiec Su-34/Shutterstock
Rosjanie po raz pierwszy do ataku na ukraińskie cele użyli nowoczesnego modelu broni, która dotychczas jeszcze oficjalnie nie pojawiała się na froncie. Ten szybki, precyzyjny i co gorsza, manewrujący pocisk, pozwoli na bardzo dokładne niszczenie konkretnych fabryk, czy elektrowni. Na własnej skórze odczuli to już w Charkowie.

Na Ukrainie ostatnio nie ma dnia, by kraj nie musiał zmagać się całymi falami rosyjskich ataków rakietowych i dronowych, a ofiarami tych uderzeń bardzo często padają cywile. Ostatnie uderzenie w Połtawę, gdzie zginęło 41 osób, to jedynie element całej serii, a do zaskakujących spostrzeżeń doszli Ukraińcy po ostatnim uderzeniu w Charków.

Rosyjski pocisk grozy. Zaatakowali nim miasto

Jak przyznali przedstawiciele charkowskiej administracji, tym razem dość precyzyjne rosyjskie uderzenie trafiło w budynki administracyjne i przemysłowe, wyrządzając poważne szkody. Gdy jednak nawykłe do codziennych ataków charkowskie służby zaczęły porządkowanie gruzowisko, natknęły się w nim na elementy pocisku, jakiego jeszcze na Ukrainie nie widziano. Były to kawałki hybrydy rakiety i bomby lotniczej o wojskowej nazwie Ch-36 Grom-E1.

Jak poinformował dziennikarzy Spartak Borisenko, przedstawiciel charkowskiej prokuratury, pocisk wystrzelony został z rosyjskiego bombowca Su-34, znajdującego się daleko nad terytorium obwodu biełgorodzkiego, poza zasięgiem ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Wiadomość o użyciu właśnie takiego rodzaju broni zaciekawiła i zarazem zaniepokoiła ukraińskich wojskowych. Czy jest się czego bać?

Rosja uderza z diabelską precyzją

Użyty w Charkowie przez Rosjan pocisk Ch-36 Grom-E1 to stosunkowo nowa broń w rosyjskim arsenale, a po raz pierwszy zaprezentowano go w 2018 roku podczas rosyjskich targów zbrojeniowych MAKS. Jego głównym zadaniem jest precyzyjne uderzanie w wyznaczone cele i unikanie wrogiej obrony przeciwlotniczej. Jako pocisk manewrujący o zasięgu około 120 kilometrów, wykorzystuje łączony system naprowadzania, mogąc zarówno swobodnie opadać w kierunku celu, jak i wspomagać się jednocześnie naprowadzeniem satelitarnym, aktywnym radarem i obrazowaniem optycznym. Stąd też jego wyjątkowa precyzja.

Rosyjski pocisk Grom-E1
Rosyjski pocisk Grom-E1

Pod względem ładunku użytecznego, Kh-36 Grom-E1 jest bardzo elastyczny, zdolny do przenoszenia różnych typów głowic bojowych, w tym odłamkowych lub głowic penetrujących w celu niszczenia umocnionych celów. Każda z takich głowic przenosić może ładunek do 315 kilogramów, co z chwilą uderzenia w cel może poczynić poważne szkody. W ocenie ukraińskich ekspertów Ch-36 Grom-E1 klasą porównywalny jest do swych zachodnich odpowiedników, jednak dotychczas z Rosji docierały jedynie sygnały o pojedynczych sztukach tej groźnej i precyzyjnej broni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosyjski pocisk grozy. W ciszy i z zaskoczenia uderzył w miasto »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj