Nową, rozszerzoną listę, zatwierdzoną przez premiera Rosji Michaiła Miszustina opublikowano w piątek wieczorem.

Do rosyjskiej "czarnej listy" dodano ponad 70 osób. Są wśród nich: rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, gubernator obwodu dniepropietrowskiego Wałentyn Rezniczenko, szef Izby Obrachunkowej Wałerij Packan. Osoby te zostają objęte zamrożeniem aktywów na terytorium Rosji i zakazem wywozu funduszy z Rosji.

Reklama

Łącznie sankcjami rosyjskimi zostało objętych od 2018 roku 922 przedstawicieli Ukrainy.

Ukraiński sekretarz rady bezpieczeństwa o rosyjskich sankcjach: najlepszy prezent

Objęcie mnie przez Rosję sankcjami to najlepszy prezent i najwyższa ocena naszej pracy - oświadczył w sobotę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksij Daniłow.

Rosja nałożyła sankcje m.in. na Daniłowa, szefa MSZ Ukrainy Dmytra Kułebę, rzeczniczkę praw człowieka Ludmyłę Denisową i kilkudziesięciu innych Ukraińców.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy, odnosząc się do tej decyzji, ocenił, że Rosja zemściła się na nim za Platformę Krymską - której inauguracyjny szczyt odbędzie się w poniedziałek w Kijowie. "Ale nie powstrzymają nas. Krym to Ukraina" - podkreślił.

Daniłow napisał z kolei, że rosyjskie sankcje to "najlepszy prezent z okazji 30. rocznicy niepodległości Ukrainy" i "najlepsza ocena wspólnej pracy w ramach walki o narodowe interesy" Ukrainy.