"Nazywam się Walentyna Romanowa, urodziłam się na Ukrainie, przeżyłam bombardowania Kijowa podczas niemieckiego ataku w 1941 roku, moi bliscy zginęli w Babim Jarze, teraz znów znajduję się w Kijowie podczas bombardowania; Putinie, wycofaj swoje wojsk i zostaw Ukrainę, chcemy pokoju" - mówi kobieta na nagraniu opublikowanym na twitterowym kanale rządowej ukraińskiej instytucji (https://twitter.com/StratcomCentre/status/1499098861956120578).

"Oleh Jakowlewicz, urodzony w Kijowie w 1940 roku, moi krewni zginęli w Babim Jarze w 1941 roku, teraz siedzę w schronie, spadają na mnie bomby wroga, Putin, wynoś się z Kijowa i z całej Ukrainy, chcemy pokoju" - zwraca się do widzów kolejny kijowski Żyd.

Reklama

"Tamara Aleksiejewna, urodzona w 1939 roku, kijowianka; wojna zaczęła się w czerwcu 1941 roku, krewni od strony mojej matki, Żydzi, zostali wzięci do Babiego Jaru, wszyscy tam zginęli; dziś także jestem w Kijowie, ale to straszny rok; Putinie, życzę ci śmierci, zostaw nas, chcemy pokoju" - deklaruje inna kobieta.

Nagranie wykonano w udekorowanym flagami Ukrainy i Izraela wąskim korytarzu, który według opisu służy za schron. W pomieszczeniu chronią się starsi ludzie, cześć z nich porusza się o kulach.

"Okazuje się, żę Hitler ma naśladowcę w 2022 roku, to Władimir Putin" - komentuje ukraińska instytucja rządowa w opisie filmu.

29 września 1941 roku, niedługo po zajęciu Kijowa, Niemcy zaczęli dokonywać masowych egzekucji ukraińskich Żydów w kijowskim wąwozie Babi Jar. W ciągu dwóch dni rozstrzelano tam prawie 34 tys. osób. Kolejne egzekucje trwały do 11 października. W tym czasie zabito jeszcze ok. 17 tys. Żydów. Później zorganizowano tam obóz koncentracyjny. Według różnych źródeł ogólna liczba rozstrzelanych w Babim Jarze w latach 1941-1943 waha się od 100 do 150 tys. osób.

We wtorek siły rosyjskie ostrzelały kijowską wieże telewizyjną, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Babiego Jaru. W ataku zginęło pięć osób.

Doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko poinformował, że w ostrzale wieży telewizyjną zginęli ludzie, którzy znajdowali się na terenie miejsca pamięci ofiar Babiego Jaru.(PAP)