Mer Kijowa: Gdybym uciekł, byłaby to zdrada i już nigdy nie mógłbym spojrzeć w lustro

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
5 marca 2022, 21:05
Witalij Kliczko
<p>Witalij Kliczko</p>/Telegram
Bracia Kliczko chcą pozostać w Kijowie i kontynuować walkę z wojskami rosyjskimi. "Zostajemy tutaj i będziemy walczyć" - powiedzieli w wywiadzie dla "Welt am Sonntag" mer Kijowa Witalij i jego brat Wołodymyr.

Dla mera Kliczki byłoby "naprawdę żenujące", gdyby teraz, jako szef władz ukraińskiej stolicy, miał opuścić swój kraj.

"Gdybym uciekł, byłaby to zdrada i już nigdy nie mógłbym spojrzeć w lustro. Zostaniemy tu na zawsze" - powiedział były mistrz świata w boksie.

"To wzruszające widzieć, jak bardzo nasi ludzie walczą o swoje prawa" - stwierdził Witalij Kliczko.

"Nie chodzi tylko o Ukrainę, ale także o pokój na świecie" - podkreślił Wołodymyr Kliczko. "Jeśli wybuchnie jedna z naszych elektrowni jądrowych, może to być koniec Europy" - dodał. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj