Kułeba w nagraniu wideo z Warszawy na swoim Facebooku poinformował o wynikach spotkania, które on i minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow przeprowadzili z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem i ministrem obrony Lloydem Austinem.

Do czterech ministrów dołączył prezydent Biden i odbyła się "długa rozmowa" - relacjonował. Podkreślił, że Biden chciał przekazać "słowa zachwytu" postawą Ukraińców, którzy stawiają opór wojskom rosyjskim. Rozmowa dotyczyła również oblężonego Mariupola.

Reklama

"Prezydent Biden powiedział dwie rzeczy. (...) Po pierwsze, to co odbywa się w Ukrainie, zmieni wiek XXI. (...) To nie wojna Rosji przeciw Ukrainie, a wojna tyranii z wolnym światem (...). Wspólnymi siłami osiągniemy to, by zmiana ta była dla nas korzystna - korzystna dla Ukrainy i dla świata demokratycznego" - powiedział Kułeba.

Jako drugi punkt wymienił słowa Bidena, iż Stany Zjednoczone "będą z Ukrainą absolutnie we wszystkim"; że "nic nie skłoni Stanów Zjednoczonych, by odwróciły się od Ukrainy, by osłabiły swe wsparcie".

"Pracujemy nad nowymi sankcjami" - dodał. Jak relacjonował, poruszył w rozmowach kwestię "zamknięcia portów amerykańskich i europejskich dla okrętów i ładunków rosyjskich".

Mowa była też o indywidualnych sankcjach wobec "nie tylko oligarchów i najbliższego otoczenia (prezydenta Władimira) Putina, a wobec wszystkich postaci politycznych Federacji Rosyjskiej" - wyjaśnił. Rozmowy dotyczyły też zachęcenia do nowych sankcji tych krajów europejskich, które nie uchwalają z różnych powodów ostrzejszych restrykcji wobec Rosji.

"Bardzo jasno ustaliliśmy, jak i z którymi krajami będziemy dalej pracować po to, by nie stały się one strefą obchodzenia sankcji przez Rosję" - relacjonował Kułeba.

Podkreślił, że rozmowy dotyczyły również uzbrojenia i że była to "bardzo rzeczowa rozmowa", która zaowocuje "postępem i rozwojem wydarzeń".