Takie wnioski sformułowano w najnowszym raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego o kosztach wojny w Ukrainie „Warnomics. Gospodarcze koszty inwazji Rosji i Białorusi na Ukrainę”.
Od lutego walki toczyły się w regionach odpowiadających za ponad 55 proc. PKB Ukrainy podaje PIE. Efektem tego mogą być straty dla ukraińskiej gospodarki już w tym sięgające 100 mld dol.; przedwojenny PKB tego kraju zbliżał się do 160 mld dol. Raport PIE opiera się na najnowszych danych, ale także na analizach skutków wojen w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dla ekonomii krajów nimi ogarniętych oraz sąsiadów i reszty świata. - Gdyby nie konflikty zbrojne, jakie toczyły się na świecie od 1970 r., to globalne PKB byłoby wyższe o 12 proc. Wojny, mimo że po nich następuje odbicie, zawsze zaburzają dynamikę wzrostu gospodarczego. Stąd pochodziło błędne założenie wielu ekspertów, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy, bo się nie będzie opłacać - podkreśla Piotr Arak. Przez ostanie lata ekonomiści zajmowali się skutkami kryzysów finansowych, ataków hakerskich czy ostatnio pandemii; teraz przyszła pora na wojnę.
CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
