Jak zmiany granic między Ukrainą a Rosją po 2014 r. wpłynęły na „mapę świateł” [OPINIA]

Ukraina
<p>Ukraina</p>/shutterstock
Wojny, konflikty albo zmiany granic to dramat i cierpienie ludzi. Ale jednocześnie dla ekonomistów takie zdarzenia to nie lada gratka. Nazywa się to w fachowym żargonie naturalnym eksperymentem, z którego można wyciągnąć wiele bardzo ciekawych wniosków - pisze Rafał Woś.

Przykładem jest choćby najnowsza praca Christiana Behrensa z Uniwersytetu Québecu w Montrealu. Ekonomista skorzystał z naturalnego eksperymentu, jakim była zmiana granic wywołana pierwszą wojną w Ukrainie. Chodzi o konflikt z lat 2014–2015, który doprowadził do aneksji Krymu przez Rosję i utworzenia Donieckiej oraz Ługańskiej Republik Ludowych. Skutkiem wojny było także mocne uszczelnienie granicy Ukrainy z Rosją.

Behrens chciał dociec, jak zmiany przełożyły się na aktywność ekonomiczną granicznych regionów. Ale jak to zrobić? Można oczywiście korzystać z oficjalnych danych, lecz nie są one miarodajne – zwłaszcza w warunkach tlącego się konfliktu. W tej sytuacji Behrens postanowił skorzystać ze światła – a konkretnie z satelitarnych zdjęć pokazujących faktyczne natężenie oświetlenia emitowanego nocą. Ono dość dobrze oddaje ludzką aktywność ekonomiczną oraz poziom zamożności. Tam, gdzie coś się dzieje (żyją i pracują ludzie), tam jest jaśniej. I odwrotnie. Jeżeli dodamy do tego, że istnieją zasoby takich zdjęć satelitarnych z kilkudziesięciu lat, to mamy dość dobre narzędzie do badania zmian. I tak postąpił Behrens. Sprawdził, jak faktyczne zmiany granic między Ukrainą a Rosją po roku 2014 wpłynęły na „mapę świateł” w interesującym go regionie. Okazało się, że zmiana zaszła – i najbardziej była widoczna w dwóch miejscach.

CAŁY TEKST W MAGAZYNIE WEEKENDOWYM DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJak zmiany granic między Ukrainą a Rosją po 2014 r. wpłynęły na „mapę świateł” [OPINIA] »
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj