Czy rosyjscy bojownicy walczący po stronie Ukrainy użyli belgijską broń w Rosji? Kijów bada sprawę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 czerwca 2023, 15:09
Ukraińskie czołgi
Ukraińskie czołgi/ShutterStock
Kijów bada, czy belgijska broń przekazana Ukrainie mogła być użyta na terytorium Rosji - powiedział minister obrony Ukrainy swojej belgijskiej odpowiedniczce podczas spotkania w Brukseli. O szczegółach informuje agencja Belga.

Na początku tego miesiąca "Washington Post" opublikował zdjęcia przedstawiające rosyjskich bojowników antyputinowskich niosących belgijskie karabiny podczas ataku na terytorium Rosji. W mediach pojawiają się też informacje, że siły te korzystają z pojazdów taktycznych i karabinów przekazanych Ukrainie przez USA, Polskę i Czechy.

Belgijski premier Alexander De Croo powiedział, że „potraktuje to bardzo poważnie”, jeśli przekazana broń będzie faktycznie używana w Rosji, ponieważ naruszyłoby to warunki dostaw broni. Kraj zwrócił się do Ukrainy o wyjaśnienie, co się stało.

Gaszenie dyplomatycznego pożaru

W czwartek minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow powiedział swojej belgijskiej odpowiedniczce Ludivine Dedonder, że trwa śledztwo w tej sprawie. Oboje spotkali się w siedzibie NATO w Brukseli po spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Ukrainy.

Według Dedonder Reznikow obiecał podzielić się wynikami po zakończeniu ukraińskiego śledztwa. W międzyczasie Belgia wszczęła własne dochodzenie w sprawie użycia jej karabinów na terytorium rosyjskim.

Z Brukseli Łukasz Osiński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Brońbelgia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj