Atak na Charków. Rosja ma małe szanse, by zająć miasto bez dodatkowego wsparcia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 maja 2024, 11:03
Charków, Ukraina. Zniszczony budynek przy ul. Natalii Użwii
Charków, Ukraina. Zniszczony budynek przy ul. Natalii Użwii/shutterstock
Jest mało prawdopodobne, że Rosja będzie w stanie zająć Charków, bez skierowania dodatkowych wojsk na ten obszar - oceniło we wtorek brytyjskie ministerstwo obrony. 

W codziennej aktualizacji wywiadowczej podano, że nowo sformowane rosyjskie Północne Zgrupowanie Wojsk zaatakowało obwód charkowski na północnym wschodzie Ukrainy i przejęło kontrolę nad kilkoma wsiami, a przygraniczne miasteczko Wowczańsk, o które toczą się walki, niemal na pewno jest najbliższym celem Rosjan.

Dodano, że Rosja niemal na pewno próbuje odciągnąć ukraińskie wojska od innych części linii frontu i zagrozić Charkowowi, będącemu drugim co do wielkości miastem Ukrainy. "Jest mało prawdopodobne, że Rosja zgromadziła wystarczające siły bojowe, by zająć miasto, bez skierowania na ten obszar dodatkowych wojsk" - oceniono. 

bjn/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj