Ukraińcy odnieśli już pewien sukces. Organizacja Transparency International ocenia Ukrainę najwyżej od 2006 roku: obecnie zajmuje ona 104 miejsce na 180 krajów w Indeksie Percepcji Korupcji; Polska zajmuje 47 miejsce.

„Większość ukraińskich instytucji antykorupcyjnych wykazuje całkiem dobre wyniki” - powiedział BBC Andrij Borowyk, dyrektor wykonawczy Transparency International Ukraine.

Według niego jednym z takich wyników jest aresztowanie ówczesnego prezesa Sądu Najwyższego Wsewołoda Kniaziewa pod zarzutem przekupstwa w maju 2023 roku. To może zadziałać, ponieważ jeśli zobaczysz kogoś aresztowanego, "zastanowisz się dwa razy, zanim zrobisz coś korupcyjnego” - powiedział Borowyk.

Doszło także do innych głośnych aresztowań, w tym ministra rolnictwa Mykoły Solskiego i oficera wywiadu SBU Artema Szyły. Wszyscy trzej zaprzeczają, by popełnili przestępstwo i zostali zwolnieni za kaucją.

Reklama

Kluczowy moment nastąpił w 2015 roku, kiedy to platforma cyfrowa o nazwie Prozorro pomogła ograniczyć korupcję przy zamówieniach rządowych, co dało Ukrainie prawie 6 miliardów dolarów oszczędności w funduszach publicznych w ciągu czterech lat.

Zadaniem władz Ukrainy jest teraz skupienie się na wykorzenieniu korupcji w służbach podatkowych i celnych, a także na poprawie nadzoru finansowego - uważa Borowyk. „Na Ukrainę napływa dużo pieniędzy z Zachodu i oczywiście pytają, czy istnieje odpowiednia kontrola nad tymi pieniędzmi” - dodaje.

Korupcja by uniknąć wojska

Korupcja była główną przeszkodą przy poborze żołnierzy na wojnę z Rosją. W zeszłym roku prezydent Wołodymyr Zełenski zwolnił wszystkich szefów regionalnych urzędów odpowiedzialnych za mobilizację do wojska w związku z podejrzeniami o łapówkarstwo. Tysiące Ukraińców przekupiło urzędników, by uniknąć wysłania na wojnę.

Andrij Syniuk, zastępca szefa Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej, twierdzi, że częste doniesienia z oskarżeniami ukraińskich urzędników o korupcję są pozytywnym sygnałem. „Na Ukrainie nie ma już ludzi ani stanowisk, których agencje antykorupcyjne nie mogłyby ruszyć” - powiedział BBC Syniuk. „To prawdopodobnie nasze główne osiągnięcie, ponieważ kilka lat temu nie mogliśmy nawet o tym marzyć” - dodaje.

Według Dmytra Kałmykowa, szefa departamentu polityki antykorupcyjnej w Narodowej Agencji Zapobiegania Korupcji, „w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat rząd powinien skupić się na oczyszczeniu sądownictwa, co sprawi, że ogólny system administracji publicznej będzie zdrowszy”.

Działacze antykorupcyjni zgadzają się, że ukraiński rząd stał się znacznie bardziej aktywny w walce z korupcją. „Coś im zaskoczyło w głowach zeszłej zimy, ich podejście naprawdę się zmieniło, co ważne, na samym szczycie” - uważa znany ukraiński dziennikarz antykorupcyjny Jurij Nikołow.

Witalij Szabunin, prezes zarządu Centrum Działań Antykorupcyjnych, ukraińskiej organizacji pozarządowej, uważa, że jest to połączenie presji ze strony ukraińskiego społeczeństwa i zagranicznych darczyńców.

„Niezależnie od tego, czy rząd chce walczyć z korupcją i niezależnie od tego, kto jest w rządzie, presja publiczna oraz skuteczność społeczeństwa obywatelskiego i mediów oznacza, że żaden rząd nie może ignorować korupcji” - twierdzi Szabunin.

Jako przykład podaje zmiany we władzach Ukrainy w 2023 roku, które nastąpiły po zarzutach, że urzędnicy odpowiedzialni za obronność kupowali żywność dla ukraińskiej armii po zawyżonych cenach. „Skandal zapoczątkował zmiany instytucjonalne w zamówieniach obronnych, co oznacza, że nie będzie tam korupcji nawet po zmianie ministra. Skandale korupcyjne mogą zmusić instytucje państwowe do zmian na lepsze” - dodaje ekspert. (PAP)