"Zdecydowanie bronię pomysłu, by Parlament Europejski zbierał się w Strasburgu", stolicy Alzacji - podkreślił francuski prezydent, który przebywa z oficjalną wizytą na Litwie. "Jeśli zgodzimy się, by Parlament Europejski zbierał się tylko w Brukseli, mamy przerąbane, bo za dziesięć lat wszystko będzie w Brukseli. A ludzie będą rozmawiać ze sobą tylko w Brukseli. Ale to nie jest idea Europy" - zauważył Macron, cytowany przez francuski dziennik "Le Figaro".

Francuskie władze zabiegają o przywrócenie sesji PE w Strasburgu, gdzie mieści się jego druga siedziba. Z powodu pandemii oraz rosnącej liczby zakażonych koronawirusem we Francji wrześniowa i październikowa sesja organizowane są w stolicy Belgii.

Macron napisał już w tej sprawie list do przewodniczącego PE Davida Sassolego – podał alzacki dziennik regionalny "Dernieres Nouvelles d’Alsace".

Sekretarz stanu ds. europejskich Clement Beaune, który również przebywa w Wilnie, także wyraził poparcie dla powrotu PE do Strasburga na Twitterze: "Niezachwiane wsparcie, konieczność szybkiego powrotu".

Podczas debaty ze studentami Uniwersytetu Wileńskiego Macron powiedział również, że jest "bardzo przywiązany" do idei "dzielenia miejsc" w ramach UE. "Europa potrzebuje miejsc" – stwierdził, opowiadając się za projektem utworzenia uniwersytetu europejskiego.

Zgodnie z traktatami europejskimi jedna z siedzib PE znajduje się w Strasburgu, gdzie zwykle odbywa się 12 sesji plenarnych w roku. Przez resztę czasu europosłowie pracują w Brukseli. Jakakolwiek zmiana traktatu w tej kwestii wymagałaby zgody wszystkich państw członkowskich – podkreślają francuscy komentatorzy i media.

Polecamy: Cień Rosji nad wizytami Macrona na Litwie i Łotwie. Głównym tematem był kryzys białoruski