Włoscy eksperci: Nie wolno lekceważyć tej fali zakażeń. Wirus nie może krążyć bez kontroli

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2022, 18:09
Omikron
<p>Omikron</p>/shutterstock
Nie można lekceważyć obecnej fali pandemii i pozwalać na to, aby koronawirus krążył bez kontroli - mówią w prasie we Włoszech w niedzielę eksperci odnosząc się do sytuacji, w której codziennie notuje się po sto tysięcy przypadków zakażeń.

Prezes Rady Służby Zdrowia profesor Franco Locatelli podkreślił, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej nie można nawet rozważać możliwości pozwolenia na to, by wirus szerzył się wśród populacji.

W wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera" stwierdził: "Wysoka liczba przypadków, na szczęście dzięki szczepieniom, nie ma poważnego wpływu na zdrowie zakażonych, jak to miało miejsce przy innych falach".

Subwariant Omikron ma – wyjaśnił - ograniczoną możliwość wywołania ciężkiej choroby płuc. "Ale ograniczona nie oznacza, że jej nie ma w ogóle" - zastrzegł.

"Przestańmy minimalizować ryzyko porównując infekcję do wirusa grypy. To poważny błąd" - ocenił prof. Locatelli.

Jego zdaniem osoby szczególnie narażone powinny przyjąć czwartą dawkę szczepionki nie czekając na jej nową wersję.

"Odpowiedź immunologiczna wywołana przez dostępne dzisiaj szczepionki chroni w dużej mierze przed ciężką i niebezpieczną dla życia chorobą" - wskazał.

Z kolei szef Instytutu Służby Zdrowia Silvio Brusaferro ocenił na łamach dziennika "La Repubblica": "Nie można lekceważyć tego wirusa, ale trzeba zachowywać ostrożność i chronić najsłabszych".

"Omikron Ba5 jest bardzo zaraźliwy i jest w stanie wywołać zakażenie u tych, którzy byli już zainfekowani, a gdy atakuje osoby słabe i starsze, niesie ze sobą poważne ryzyko hospitalizacji i śmierci" - ostrzegł.

"Dane wskazują, że mamy pełnię fali pandemicznej z wysoką liczbą zakażonych, którzy mogą przekazywać wirusa, a to stanowi problem także dla pracowników personelu medycznego, bo w przypadku infekcji nie mogą pracować" - zaznaczył Brusaferro.

Jego zdaniem nie należy dramatyzować, ale wszystkie dane wskazują na to, że trzeba być "ostrożnym i rozważnym".

Według oficjalnych rejestrów obecnie we Włoszech aktywnie zakażonych jest ponad 1,2 mln. osób.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj